Fundraiser finished
Jerzy Gruszkowski - main photo

Jedyna szansa, by mój tatuś odzyskał zdrowie. Pomocy!

Fundraiser goal: rehabilitacja, mająca usprawnić Jurka oraz osprzęt do wózka inwalidzkiego

Fundraiser started by:
Jerzy Gruszkowski, 56 years old
Wrocław, dolnośląskie
stan po wypadku, choroba autoimmunologiczna, uszkodzenie rdzenia kręgowego
Starts on: 20 May 2019
Ends on: 8 August 2023
PLN 53,512(56.71%)
Donated by 985 people

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0051243 Jerzy

Fundraiser goal: rehabilitacja, mająca usprawnić Jurka oraz osprzęt do wózka inwalidzkiego

Fundraiser started by:
Jerzy Gruszkowski, 56 years old
Wrocław, dolnośląskie
stan po wypadku, choroba autoimmunologiczna, uszkodzenie rdzenia kręgowego
Starts on: 20 May 2019
Ends on: 8 August 2023

Fundraiser description

Do niedawna byłem jeszcze zupełnie zdrowy. Tak jak Ty… Dziś jestem przykuty do łóżka, nie mogę ruszać rękami ani nogami… Chciałbym po prostu móc usiąść sam na wózek. Mieć na tyle władzy w rękach, żeby przytulić moją córkę. Proszę, przeczytaj moją historię i pomóż mi…

Mam na imię Jerzy, mam 49 lat. Mieszkam z rodziną we Wrocławiu. Mam przy sobie dwie cudowne dziewczyny – moją partnerkę Elę i 12-letnią córeczkę Zosię. Kiedyś żyłem zupełnie zwyczajnie. Byłem zdrowy, sprawny. Życie naszej rodziny kręciło się wokół sztuki. Moją pasją była - wciąż jest - muzyka. Grałem na gitarze i perkusji w zespole oraz w kościelnej scholi. Ela maluje, rysuje, uczy dzieci plastyki. Zosia tańczy i śpiewa.

 Żyliśmy bardzo szczęśliwie aż do momentu mojego wypadku.

Jerzy Gruszkowski

To stało się na budowie. Uderzyła mnie pompa do betonu… Czułem ogromny ból, ale wydawało mi się, że nic złego, nic poważnego mi się nie stało. Przez 2 tygodnie chodziłem normalnie do pracy. Potem okazało się, że złamałem dwa żebra. Gdy obejrzał mnie neurochirug, od razu podjął decyzję o operacji.

Usunięto mi 2 kręgi, kręgosłup wzmocniono specjalną szyną. Wydawało się, że niedługo dojdę do siebie. Chodziłem już o balkoniku, sam korzystałem z toalety… Nieszczęścia chodzą jednak parami. Badanie w szpitalu wykazało, że cierpię na chorobę autoimmunologiczną. Mój organizm niszczy sam siebie. Wcześniej zdarzało się, że podczas grania na perkusji drętwiały mi ręce… Nie sądziłem jednak, że to objawy poważnej choroby.

Operacja doprowadziła do zaostrzenia objawów choroby. Doszło do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Przestałem ruszać nogami, rękami. Wylądowałem na łóżku, z którego nie mogę się podnieść. Sam się nie umyję, nie ubiorę, nie skorzystam z toalety, nie przewrócę na bok.

Jerzy Gruszkowski

Jestem mężczyzną, to ja powinienem być oparciem dla moich dziewczyn, zapewniać im bezpieczeństwo… Tymczasem jestem od nich całkowicie zależny. Moja Ela pokazała, że zawsze można na nią liczyć, w zdrowiu i chorobie… Wspaniale się mną opiekuje. Troszczy się o dom i o naszą rodzinę, o to, by nas utrzymać… Ja jestem zupełnie niezdolny do pracy. Zosia z trudem radzi sobie z nową sytuacją. Bardzo się boi, że coś mi się stanie, że będzie gorzej, że mnie straci. Pamięta tatę zdrowego, który grał na perkusji, bawił się z nią, tańczył i nosił na rękach… Dzisiaj mogę tylko na nią patrzeć, wołać jej imię. Wzrok i mowa – tylko tego choroba mi nie zabrała.

Nie jest jej łatwo, ale nie poddajemy się. Nie mogę w żaden sposób pomagać moim dziewczynom, mogę tylko starać się je rozśmieszać i pocieszać… Nie opuszcza nas poczucie humoru, choć często jest to śmiech przez łzy.

Jerzy Gruszkowski

Marzymy o tym, by cofnąć wskazówki zegara… By powrócić do chwili, gdy byłem w pełni sprawny. Niestety, to marzenie się nie spełni. Może jednak spełnić się inne. Bym odzyskał choć część sprawności. Mam czucie w rękach i nogach, ale nie mogę nimi ruszać… Potrzebna jest rehabilitacja - to moja jedyna szansa i nadzieja. Prywatna, bo tej NFZ jest przerażająco mało, a ja muszę ćwiczyć jak najwięcej! Po opłaceniu wszystkich rachunków, wykupieniu leków oraz niezbędnych środków pielęgnacyjnych zostaje nam już bardzo niewiele..

Proszę o pomoc. tak bardzo chciałbym sam się ubrać, zrobić sobie kanapkę, sam usiąść na wózku… Wierzę, że jeszcze kiedyś przytulę moją córkę, że pójdę z nią na spacer, do kina. Może kiedyś znowu zagram na perkusji…

_____

Licytacje dla Jurka - licytując, kupując i sprzedając fanty, wspierasz jego walkę o zdrowie! (opens a new tab)

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Patryk & Laura
    Patryk & Laura
    Share
    PLN 250

    Usłyszeliśmy o akcji od Pańskiego kolegi Piotra podczas naszej wizyty w Krakowie. Trzymamy za pana kciuki, zyczymy zdrowia dla Pana ale również dla Zosi i Eli.

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Jerzy Urban
    Jerzy Urban
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

This fundraiser has finished, but Jerzy Gruszkowski still needs your help.

DonateDonate