Jolanta Kupińska - main photo

Wznowa❗️Rak powrócił – błagam o RATUNEK❗️

Fundraiser goal: Zakup nierefundowanego leku - roczna terapia

Fundraiser organizer:
Jolanta Kupińska, 49 years old
Szczecin, zachodniopomorskie
Nowotwór złośliwy piersi
Starts on: 20 November 2024
Ends on: 3 February 2025
PLN 71,628(26.93%)
Donated by 1352 people

Fundraiser goal: Zakup nierefundowanego leku - roczna terapia

Fundraiser organizer:
Jolanta Kupińska, 49 years old
Szczecin, zachodniopomorskie
Nowotwór złośliwy piersi
Starts on: 20 November 2024
Ends on: 3 February 2025

Fundraiser description

Odebrałam dziś wyniki i otrzymałam informację, która jest koszarem każdego onkologicznego pacjenta – MAM WZNOWĘ! Błagam Cię o pomoc, muszę natychmiast rozpocząć leczenie. To moja ostatnia szansa, by żyć! Jestem mamą, żoną, nie mogę się po prostu poddać…

W 2022 roku dowiedziałam się, że choruje na złośliwy nowotwór piersi. Od tamtej pory mój każdy dzień to walka, by pokonać chorobę. I jak na razie tę walkę przegrywam… Przeszłam przez wyczerpujące leczenie chemioterapią i radioterapią, straciłam pierś podczas operacji. Miałam nadzieję, że po tym wszystkim mój koszmar się zakończył…

I wtedy pojawiły się przerzuty do węzłów chłonnych nadobojczykowych… Musiałam przejść kolejną operację, aby je usunąć… A chwile później badania wykazały kolejne przerzuty – tym razem do węzłów szyjnych, bez możliwości usunięcia… Przeszłam bardzo silną chemię, która dosłownie mnie powaliła… Skutki uboczne były tragiczne… Otworzyła mi się rana po mastektomii, mój organizm zaatakował gronkowiec, dwa razy straciłam włosy i do dziś jestem skazana na perukę. 

Jolanta Kupińska

Musiałam zrezygnować z chemii, zanim by mnie zabiła… Moją ostatnią nadzieją była immunoterapia. Niestety, nie zakwalifikowałam się do refundacji. Przeszłam załamanie nerwowe, w jednej chwili zostałam zupełnie bez leczenia! Przy tak agresywnym nowotworze, to ogromne ryzyko! 

Wyczerpałam już wszelkie możliwości bezpłatnego wsparcia. To koniec… Jedyny ratunek to płatna immunoterapia, której koszt zwala z nóg… Leczenie muszę rozpocząć jak najszybciej, ale nawet z pomocą rodziny, nie jestem w stanie go opłacić.

Mój syn bardzo przeżywa chorobę… Jest dla mnie ogromną siłą i motywacją. Przypomina mi, że nie mogę tracić nadziei. I choć nigdy nie myślałam, że będę kiedykolwiek zmuszona prosić o pomoc, zwracam się do Was, ludzi o dobrych sercach:

Proszę, dajcie mi szansę na życie!

Jola

Select a tag
Sort by
  • BS
    BS
    Share
    PLN 50
  • Agnieszka J
    Agnieszka J
    Share
    PLN 50

    Jezu, Ty się tym zajmij❤️

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Mariola
    Mariola
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50