Jolanta Kubikowska i Sylwia Rakoczy - main photo

Trudna codzienność i śmiertelna diagnoza❗️POMÓŻ❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Jolanta Kubikowska i Sylwia Rakoczy, 66 years old, 46 years old
Zaborów, małopolskie
Jolanta: Nowotwór złośliwy piersi, Sylwia: choroby psychiczne, zaburzenia rozwoju, wrodzona niedoczynność tarczycy
Starts on: 15 May 2023
Ends on: 25 February 2026
PLN 3,561
DonateDonated by 42 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0274423
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0274423 Jola i Sylwia
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Jolanta a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Jolanta Kubikowska i Sylwia Rakoczy, 66 years old, 46 years old
Zaborów, małopolskie
Jolanta: Nowotwór złośliwy piersi, Sylwia: choroby psychiczne, zaburzenia rozwoju, wrodzona niedoczynność tarczycy
Starts on: 15 May 2023
Ends on: 25 February 2026

Fundraiser description

Mam na imię Jola, od ponad 40 lat wychowuję niepełnosprawną córkę, a kilka miesięcy temu dowiedziałam się, że jestem śmiertelnie chora.

Moje życie nigdy nie było łatwe, a dziś, gdy każdego dnia budzę się z myślą o diagnozie, zdaje się być jeszcze trudniejsze. Nie ma dnia, bym nie zastanawiała się, jak dalej potoczą się moje losy. Każdego dnia odczuwam strach i paniczny lęk o własne życie, ale wiem, że nie mogę przegrać. 

Pod koniec grudnia wyczułam w mojej piersi zmiany, które bardzo mnie zaniepokoiły. Za namową syna, by jak najszybciej zdiagnozować, z czym mam do czynienia, od razu po nowym roku umówiłam się na wizytę. USG potwierdziły nasze przypuszczenia – w mojej piersi znajdowały się guzy…

Kolejne konsultacje i biopsja nie pozostawiły już złudzeń. To złośliwy nowotwór piersi. Nie mogłam w to uwierzyć. Totalnie się załamałam. Zaledwie cztery lata temu straciłam ukochanego męża, z czym trudno było mi się pogodzić. Teraz musiałam stanąć do walki o własne życie. 

Jolanta Kubikowska

W kwietniu przeszłam mastektomię piersi. Jestem pod opieką onkologów. Obecnie czekam na plan leczenia. Z pewnością czeka mnie chemioterapia. Całą sytuację utrudnia fakt, że jestem mamą niepełnosprawnej córki, która, pomimo dojrzałego wieku, wymaga takiej samej opieki, jak kilkuletnie dziecko. 

Sylwia nie jest samodzielna. Muszę pomagać jej niemal w każdej czynności. W dodatku zmaga się z różnymi zaburzeniami podłoża psychicznego, dlatego wymaga dużej uwagi i spokoju. 

Potrzebne leki, zarówno jej jak i mi, dojazdy do lekarzy, odpowiednia opieka, konsultacje prywatne, to wszystko wiąże się z ogromnymi nakładami finansowymi, których po prostu nie mamy. Tak bardzo boję się, że to nie choroba, a pieniądze staną się powodem przegranej, a ja nie mogę do tego dopuścić. Sylwia potrzebuje zdrowej i pełnej siły mamy. 

Nie jest mi łatwo prosić, ale wiem, że nie mam innego wyboru. Pełna nadziei zwracam się do Was o pomoc. Każda złotówka i słowo wsparcia dodadzą nam otuchy i siły do dalszej walki!

Jolanta z córką Sylwią

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 21
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 400
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

    Jezu ufam Tobie!♥️

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Bartek
    Bartek
    Share
    PLN 20