Fundraiser finished
Julian Świtaj - main photo

Lepsze jutro dla Julka – nasza walka trwa!

Fundraiser goal: Roczna rehabilitacja i terapia sensoryczna, wizyty lekarskie

Fundraiser started by:
Julian Świtaj, 10 years old
Bojanowo, wielkopolskie
Padaczka, wada układu moczowego
Starts on: 15 September 2020
Ends on: 13 December 2021
PLN 23,265(166.58%)
Donated by 1408 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0073577 Julian

Fundraiser goal: Roczna rehabilitacja i terapia sensoryczna, wizyty lekarskie

Fundraiser started by:
Julian Świtaj, 10 years old
Bojanowo, wielkopolskie
Padaczka, wada układu moczowego
Starts on: 15 September 2020
Ends on: 13 December 2021

"Thank you" note

Kiedy zbiórka dobiegła końca, byliśmy bardzo wzruszeni. Taka pomoc jest nieoceniona. Pieniądze bardzo ułatwiają rehabilitację. Czujemy wtedy też moc, która nadchodzi od ludzi, nierzadko obcych i jest to dla nas wielkie wsparcie.

W dzisiejszych czasach profesjonalna pomoc dużo kosztuje, ale tylko dzięki zaufanym rehabilitantom udaje się uzyskać efekty.

Obecnie nasze dziecko ma 6 lat. Julek jest objęty pomocą neurologopedy. Wizyty odbywają się raz w tygodniu. Nasza, droga Pani Monika zna Julka dobrze i on z nią czuje się bezpiecznie. A z uwagi na to, że jest coraz starszy ma większą świadomość i ostatnio odczuwa ogromny lęk przed obcymi. Tym bardziej cenimy sobie dobrze znane nam twarze. Syn mówi coraz więcej, zadaje pytania, potrafi odpowiadać krótko na zadane pytania, uwielbia słuchać opowieści i oglądać książki. Na razie nadal nie potrafi czytać, liczyć, nie radzi sobie ze związkami przyczynowo-skutkowymi. Dlatego będziemy nad tym intensywnie pracować. To jest teraz nasz cel.

Syn bierze udział w koloniach logopedycznych.

Potrzebujemy też rehabilitacji i zajęć z integracji sensorycznej. Zajęcia tego typu odbywają się trzy razy w miesiącu.

Regularnie odwiedzamy urologa i neurologa. Monitorujemy stan nerek, które są naszym wielkim problemem. Szczęśliwie latem zeszłego roku udało się wyleczyć syna z epilepsji! Nie mniej wizyty u neurologa muszą odbywać się z tą samą częstotliwością.

Pieniądze ze zbiórki w dużej mierze przeznaczone zostały na pomoce dydaktyczne dla syna. Codziennie pracujemy w domu. Nie mamy wakacji, weekendów, świąt. Każdy dzień w naszym domu jest naznaczony pracą z synem, której nie przerywamy nigdy. Materiały muszą być na bieżąco dostosowywane do potrzeb syna i aktualizowane.

Bardzo dziękujemy za wsparcie. Nie wiemy, jak długo potrwa rehabilitacja naszego Juleczka. Nie wiemy, czy kiedyś będzie samodzielny, czy poradzi sobie bez pomocy innych w dorosłym życiu. Dla nas są to zagadki, możemy jedynie wspomagać go wszelkimi sposobami i na pewno w tym nie ustaniemy. Tym bardziej każda okazana pomoc dodaje nam skrzydeł i otuchy. Jest to nieocenione, czujemy ogromną wdzięczność i życzymy wszystkim zdrowia oraz wiemy, że dobro wraca!

Rodzice :)

Fundraiser description

Dwójka dzieci to podwójny obowiązek, ale przede wszystkim podwójna dawka miłości. Wiemy coś o tym, bo jesteśmy rodzicami Julka i Niny – dwojga bliźniąt. Niestety Julek urodził się ze wszystkimi oznakami wcześniactwa. Wiedzieliśmy, że przed nami walka o jego zdrowie. Dziś mamy za sobą mnóstwo wizyt lekarskich, badań, rehabilitacji i terapii i przed sobą dalszą walkę o zdrowie Julka. 

Już w brzuchu było widać, że synek jest dużo mniejszy od córki. Na początku obawialiśmy się bardzo, że zdarzy się najgorsze i Julek nie będzie rozwijał się i rósł. Na szczęście nasze obawy nie potwierdziły się. Julian rósł, ale cały czas odbiegał od Niny.

Pod koniec pierwszego trymestru ciąży dowiedzieliśmy się, że jego nerki nie rozwinęły się, jak należy. Wyglądały źle, jakby toczył się w nich proces zapalny. Po urodzeniu miało rozstrzygnąć się, co dalej z nimi. Poród dla Julka był bardzo ciężki, jego siostrze poszło zdecydowanie łatwiej. Bliźniaki urodziły się o czasie, w 39 tygodniu ciąży. Niestety Julek wykazywał wszystkie oznaki wcześniactwa. 

Julian Świtaj

U Julka zdiagnozowano też padaczkę – kolejny problem, który spędza nam sen z powiek. W międzyczasie pojawiły się też problemy z mówieniem. Pierwsze swoje słowa Julek wypowiedział, dopiero gdy miał 3,5 roku. Jest za niski, jak na swój wzrost, ma niedobory hormonu wzrostu. Jego nerki i układ moczowy wymagają leczenia, aby w przyszłości uniknąć dializ i przeszczepu nerek.

Dzięki pomocy cudownych ludzi w ubiegłym roku mogliśmy kontynuować rehabilitację. Obserwujemy poprawę napięcia mięśniowego i lepszą koordynację ruchową, mniejszą wrażliwości na dotyk oraz, co dla nas niezwykle ważne, przyzwyczajenie się do zajęć tego typu przez synka. Rehabilitacja ruchowa i integracja sensoryczna dają jednak efekty tylko, gdy prowadzone są latami, dlatego musimy je kontynuować.

Tylko rehabilitacja i odpowiednio dobrane leczenie mogą sprawić, że Julek w przyszłości będzie sprawny i że dogoni swoją siostrę oraz inne dzieci w jego wieku. Dlatego prosimy o pomoc, abyśmy mogli tego dokonać...

Rodzice Julka

Select a tag
Sort by

Julian Świtaj is still fighting for recovery. Support the current fundraiser.

DonateDonate