
Moja córka od 13 lat wygrywa wojnę. Nie chcę, by ta walka odebrała jej radość życia!
Fundraiser goal: Dwa turnusy rehabilitacyjne
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Dwa turnusy rehabilitacyjne
Fundraiser description
Słowo nadzieja odmieniam wiele razy, przez wszystkie przypadki. Od 13 lat, czyli od momentu przyjścia na świat mojej córki. Julia od urodzenia cierpi na mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe. Poruszała się, używając trójnogów i lasek. Wszystko było możliwe dzięki wielkiemu uporowi w dążeniu do celu, nastoletniej sile i chęci życia. Julka od urodzenia ciężko pracuje, ćwiczy w domu, na turnusach rehabilitacyjnych. Po szkole uczęszcza na terapie popołudniowe.

Trzy literki- SDR od pewnego czasu są dla nas nowym światełkiem w tunelu.
Operacja SDR to selektywna rizotomia grzbietowa, polegająca na częściowym przecięciu grzbietowych korzeni nerwowych. Po zabiegu córka będzie musiała kontynuować ciężką pracę i zacząć naukę chodzenia od nowa. Julia dochodzi właśnie do siebie po operacji. Będzie wymagała kosztownej i czasochłonnej rehabilitacji oraz kilku turnusów rehabilitacyjnych.
Nie jesteśmy w stanie opłacić wszystkiego ze swojej kieszeni. Pierwszy turnus rehabilitacyjny rusza już na początku listopada, drugi- na początku grudnia. To kolejne wyzwanie dla Julci. Jej dni wypełnią masaże, bolesne ćwiczenia i zabiegi, które pomogą jej stanąć na nogi. Mam nadzieję, że dostanę w tym roku wymarzony prezent gwiazdkowy i moja córka będzie o krok od samodzielnego poruszania się. Sytuacja zmusiła mnie do rezygnacji z pracy. Julia będzie potrzebowała mnie przez najbliższy rok bardziej niż kiedykolwiek. Rehabilitacja jest kluczowa po skomplikowanej operacji i nie można jej zaniedbać. Lekarze przewidują, że potrwa ona około roku. Potrzebna jest systematyczność i przynajmniej trzygodzinna, intensywna praca siedem dni w tygodniu, by wzmocnić i odbudować osłabione mięśnie.

Trudno mi o tym myśleć i planować za dużo, bo lekarze nie są w stanie określić kiedy będziemy mogły wrócić do domu. Do domu, w którym czeka na Julkę kochające rodzeństwo. Dzieci bardzo wspierają nas w walce o szybki powrót Julci do zdrowia. W Białymstoku czekają na nią koleżanki i koledzy z klasy. Córka jest cudowną nastolatką, która z uśmiechem na ustach odkrywa świat i rozwija swoje pasje, pomimo wszystkich przeciwności i utrudnień.
Jestem pewna, że niekończąca się energia i siła Julki po operacji pomogą jej stanąć na nogi i czerpać z życia garściami. Dziś, proszę wszystkich o zasilenie konta zbiórki. Nie wyobrażam sobie, odmówienia córce udziału w turnusach rehabilitacyjnych z powodu niewystarczających środków finansowych. To musi się udać!