

WZNOWA nowotworu zabija nastoletnią Julię❗️Ratuj naszą córkę!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
1 Regular Donor
Join- Anonymoushas been supporting for 4 months
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Marzec 2024 roku na zawsze odmienił nasze życie. Nasza córeczka trafiła do szpitala z powodu wysokiej gorączki i zapalenia zatok. Nie sądziliśmy, że ta na pozór niegroźna infekcja skończy się tak tragicznie i stanie się początkiem walki o życie naszej Julii.
Wykonano tomografię komputerową zatok. Oprócz stanu zapalnego, w zatoce znaleziono guza jamy nosowej. Konieczna była operacja. Podczas zabiegu pobrano wycinki guza oraz częściowo udrożniono zatokę. Wróciliśmy do domu niepewni, z niecierpliwością czekający na wyniki.
Wiadomości od lekarza zmroziły krew w naszych żyłach – mięśniakomięsak prążkowanokomórkowy pęcherzykowy. Nasz świat rozpadł się na milion drobnych kawałków. Guz, ze względu na umiejscowienie i złośliwość, był nieoperacyjny.

Rozpoczęliśmy desperacką walkę o zdrowie córki. Już w kwietniu 2024 roku podana została pierwsza dawka chemii. Na przełomie lipca i sierpnia 2024 Julia przeszła radioterapię protonową. Przez cały okres leczenia spotkaliśmy się z ogromną ilością powikłań. Często pojawiały się infekcje, rany w jamie ustnej, spadki parametrów krwi.
W grudniu 2024 roku dostaliśmy od losu najpiękniejszy prezent na święta. Przyszły wyniki badania kontrolnego, zgodnie z którymi guz był nieaktywny. Skakaliśmy z radości. Wierzyliśmy, że wszystko już za nami, że najgorsze przeszliśmy.
Julia tak bardzo się cieszyła, że w końcu wróci do szkoły, do swoich rówieśników. Julia ma wiele pasji. Uwielbia malować, pisze wiersze i teksty piosenek. To bardzo uzdolniona dziewczynka. Jej głowa pełna jest planów na przyszłość. Ona tak bardzo chce żyć!

W lutym 2025 roku zakończyliśmy chemię uzupełniającą. W kwietniu lekarze zdecydowali o konieczności częściowego usunięcia guza z zatoki ze względu na ciągły stan zapalny, który nie sprzyja remisji. Dwa miesiące później odbyła się operacja wycięcia guza. Zgodnie z procedurami pobrano materiał do badań histopatologicznych.
Miesiąc później dostaliśmy telefon, który odebrał ostatnią nadzieję. WZNOWA. Nowotwór powrócił.
Kolejny raz rozpoczęliśmy leczenie – kolejne 9 cykli chemii. Nie wiemy, jak to przetrwamy. Bardzo boimy się o życie naszej córeczki. Organizm Julii jest wciąż osłabiony. Córka wymaga rehabilitacji i terapii, jest pod stałą opieką kardiologa i laryngologa.
Niestety, rokowania nie są dobre. Wznowa przyszła bardzo szybko. Każdy kolejny dzień stoi pod znakiem zapytania. My jednak się nie poddajemy, walczymy o nasze dziecko z całych sił.
Koszty związane z leczeniem, rehabilitacją i stałą opieką medyczną są ogromne i znacznie przekraczają nasze finansowe możliwości. Dlatego zwracamy się do Was, drodzy Darczyńcy, z prośbą o wsparcie. Każda złotówka to szansa na życie naszej córki. Rozpaczliwie wołamy: stańcie z nami w tej walce!
Rodzice