
🚨 Trzy latka to nie wiek, by umierać! Ratujmy życie małej Julki❗️
Fundraiser goal: Leczenie nowotworu w klinice w Barcelonie
Fundraiser goal: Leczenie nowotworu w klinice w Barcelonie
Fundraiser description
Moje dziecko umiera! U Julki doszło do wznowy nowotworu! Dotychczasowe leczenie nie pomogło… Czuwam przy łóżeczku córeczki i, przełykając łzy, piszę ten apel.
Ostatnią szansą dla Julci jest leczenie w klinice w Barcelonie wycenione na niemal 1,5 miliona złotych! Musimy je rozpocząć jak najszybciej, ale by tak było na sam start potrzebujemy co najmniej 120 tys. zł! Błagam Was o pomoc, aby ratować Julcię! Ona ma dopiero 3 latka…
W ubiegłym roku usłyszeliśmy diagnozę, której nikt z nas nie chciał usłyszeć! W jednej sekundzie wszystkie plany i marzenia poszły w zapomnienie. Nasze dziecko ma nowotwór! Od tamtej pory wszystko w naszym życiu kręci się wokół tego jednego zdania…

Początkowo Julka nie miała objawów, które by nas mocno zaniepokoiły. Córeczka miała zaparcia i trochę podkrążone oczka. Wizyty u lekarza nie przynosiły odpowiedzi. 31 marca 2021 roku podczas kąpieli wyczuliśmy jednak niepokojącą zmianę na brzuszku! Lekarz natychmiast skierował nas na USG, podczas którego został wykryty duży guz nerki. Tak właśnie zaczęła się walka o życie…
Kolejne badania potwierdziły Neuroblastomę IV stopnia! To bardzo złośliwy nowotwór wieku dziecięcego powstający najczęściej w brzuszku oraz w nadnerczach. Dołączyliśmy do grona Onkorodziców… Chcieliśmy, żeby to był tylko zły sen! Julka miała wtedy dwa i pół roku. Jak mógł w jej malutkim brzuszku skrywać się ogromny 15-centymetrowy guz? Niedługo później dowiedzieliśmy się o przerzutach do szpiku. Ta diagnoza była miażdżąca dla nas wszystkich. Jednak trzeba walczyć, żeby nasze ukochane dziecko żyło!
Świat naszej córeczki zamknął się w szpitalnych murach. Tyle bólu, strachu, różnych zabiegów, transfuzji krwi i płytek, utrata włosków, mnóstwo syropów i tabletek, tyle przepłakanych dni i nocy… Tyle pytań od dziecka . “Mamusiu, dlaczego tak boli?”, “Kiedy wrócimy do domu?”, “Mamusiu, boję się!”...

Na początku chemioterapii guz nie reagował na leczenie. Julcia pierwszy raz do domu wyszła ze szpitala dopiero po dwóch miesiącach. Była osłabiona i wycieńczona. Nie miała sił, żeby samodzielnie chodzić, robiliśmy wszystko, aby ją wzmocnić i dodać otuchy do dalszej walki. W ciągu czterech i pół miesiąca Julka dostała dwanaście cykli chemioterapii. Życie na walizkach, zawsze w pogotowiu.
Następnie konieczna była operacja. Niestety w czasie zabiegu okazało się, że trzeba usunąć nerkę i nadnercza. Nasza wojowniczka dzielnie walczyła i szybko stanęła na nogi, aby podjąć dalszą walkę. Kolejnym etapem była megachemia i autoprzeszczep. Były to bardzo trudne cztery tygodnie. Córka z dnia na dzień stawała się coraz słabsza i coraz mniej chętna do walki. Przestała samodzielnie jeść i pić. Była żywiona pozajelitowo. Cały czas na mocnych przeciwbólowych lekarstwach. Po kolejnym etapie – radioterapii – wydawało się, że wychodzimy na prostą. Niestety Julcia coraz częściej skarżyła się na ból brzuszka. Podczas badań okazało się, że u córeczki „coś” pokazało się obok lewego jajnika. A potem doszła jeszcze niedrożność jelit. Kolejna operacja…
Zmiana na jajniku została wysłana do badania, po którym otrzymaliśmy kolejny cios. Mamy wznowę nowotworu, z którym tyle miesięcy walczyliśmy. Rak zaatakował podstępnie…

Zaczęliśmy szukać ratunku i tak dowiedzieliśmy się o klinice w Barcelonie. Julcia została zakwalifikowana do leczenia, które kosztuje niemal 1,5 miliona złotych! Kredytu na niebotyczną i nie do osiągnięcia kwotę nikt nam nie da. Dlatego zwracamy się do Was, do wszystkich ludzi o dobrym sercu, z błaganiem o pomoc. Tylko z Wami jesteśmy w stanie uzbierać potrzebne środki na dalsze skuteczne leczenie naszej kochanej Julci i pokonać nowotwór!
Będziemy Wam ogromnie wdzięczni do końca naszego życia, będziemy dziękować Bogu, że postawił Was na naszej drodze. Będziemy wdzięczni za każdy grosz, który pomoże w walce o zdrowie naszej córeczki!
Mama Julki

Licytacje dla walecznej Julki z Bolesławca (opens a new tab)
Armia Julki kontra Neuroblastoma (opens a new tab)
Media o Julce: