
Julka przeszła już wiele operacji w walce o sprawność. Teraz czeka ją kolejna! Pomożesz?
Fundraiser goal: Operacja wydłużenia kości piszczelowej
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Donate every monthFundraiser goal: Operacja wydłużenia kości piszczelowej
Fundraiser description
Nasza córeczka, Julcia, jest uśmiechniętą, radosną dziewczynką. Na co dzień jednak mierzy się z ogromnym bólem i cierpieniem spowodowanymi poważną wadą, która uniemożliwia jej sprawne funkcjonowanie.
U Julii stwierdzono wrodzony niedorozwój lewej kości udowej oraz kości strzałkowej. Kość udowa jest krótsza o 9 cm, a strzałkowa o 2-3 centymetry. Córeczka przeszła już kilka wymagających operacji, które bardzo dzielnie zniosła. Niestety, to nie koniec jej walki...
Pod koniec 2025 roku okazało się, że kość piszczelowa również jest za krótka. Kolejna operacja to konieczność. Jej termin zaplanowany jest na 15 maja. To wtedy Julci zostanie założony specjalny aparat.

To nie będzie ostatni zabieg. Wydłużenie kości udowej zaplanowane jest na 2027 rok. Co będzie później – tego nie wiemy. Wierzymy jednak, że córeczka będzie w końcu mogła sprawnie samodzielnie się poruszać.
To nie koniec naszych zmartwień. Skrócone kości lewej nogi oddziałują na cały organizm Julki. Zwiększone napięcie mięśniowe w lewej nodze doprowadziło do problemów z lewym oczkiem i zgryzem po lewej stronie. Nawet nie przypuszczaliśmy, że to wszystko może być tak ze sobą powiązane!

Nie tak powinno wyglądać dzieciństwo. Juleczka w tym wieku powinna doświadczać i czerpać z uroków beztroskiego życia. Niestety, jej stan zdrowia sprawia, że jest wykluczona z bardzo wielu zabaw i aktywności, które z radością wykonują jej rówieśnicy.
Wszystko, co niezbędne do poprawy funkcjonowania i jakości życia córki, jest również bardzo kosztowne. Julka wymaga regularnych wizyt lekarskich, wieloprofilowej opieki, wsparcia, konsultacji, leczenia i rehabilitacji. To bardzo obciąża nasz domowy budżet.
Kochamy naszą córkę nad życie i zrobimy wszystko, żeby jej pomóc. Niestety, sami nie damy rady... Z całego serca dziękujemy Wam za wsparcie, jakie okazaliście nam w poprzednich zbiórkach. Dziś znów zwracamy się z prośbą o pomoc. Będziemy wdzięczni za każdy gest!
Rodzice Julci