
Nasi rodzice zmarli, dziś tylko ja opiekuję się niepełnosprawną siostrą! Proszę, pomóż nam!
Fundraiser goal: Dostawka elektryczna do wózka inwalidzkiego, leczenie i rehabilitacja, podnośnik
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
5 monthly supportersYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- Anonymoushas been supporting for 8 months
- Anonymoushas been supporting for 8 months
- Anonymousstarted monthly donation
Fundraiser goal: Dostawka elektryczna do wózka inwalidzkiego, leczenie i rehabilitacja, podnośnik
Fundraiser description
Nasi rodzice zmarli ponad 20 lat temu. Mamy tylko siebie. Kilkanaście razy dziennie muszę dźwigać Justynkę. Z rana z łóżka na wózek, w dzień kilkanaście razy z wózka do toalety i wieczorem z wózka do łóżka. Siostra waży ponad 65 kg, ja zaś jestem po 50-tce. Czasem po prostu brakuje mi już sił...
Moja siostra od urodzenia zmaga się z mózgowym porażeniem dziecięcym czterokończynowym. Jest już dorosłą kobietą, ale wymaga całodobowej opieki. Dlatego jestem jej opiekunem prawnym i niestety, nie mogę podjąć pracy.

Siostra porusza się na wózku inwalidzkim. To jej okno na świat, jedyny sposób by nie tkwiła w miejscu. W ostatnim czasie jednak u Justynki nasiliły się ruchy mimowolne, przykurcze oraz bóle kręgosłupowe. Przez to bardzo cierpi... Potrzebna jest stała rehabilitacja, żeby w miarę możliwości ulżyć w bólu.
Spastyczność, ruchy mimowolne Justyny oraz ciężarem sprawiają, że coraz ciężej mi ją dźwigać. Ale wiem, że muszę dać radę, mimo braku sił, bo kto, jeśli nie ja? Kto pomoże mojej siostrze, gdy mnie zabraknie? Mieszkamy z Justynką na wsi i pomoc jest tu bardzo ograniczona...

Nie mamy także dobrze przystosowanego mieszkania do potrzeb osoby niepełnosprawnej. Potrzeby w takiej sytuacji są ogromne, nie tylko fizyczne i finansowe, ale także mentalne. Zmęczenie, poczucie bezsilności i strach to nasza codzienność. Na szczęście Wasze wsparcie ratuje nas od tragedii – od wyboru pomiędzy przetrwaniem a leczeniem Justynki.
Dziś potrzebujemy wsparcia, by móc wyjechać na turnus rehabilitacyjny, na którym potrzebna jest też druga osoba. Musimy kupić podnośnik oraz sprzęt rehabilitacyjny – niezbędny i kosztowny. Zwłaszcza dostawka elektryczna do wózka inwalidzkiego biernego. Jeśli macie taką możliwość i znów zechcecie nam pomóc, razem możemy postawić kolejny krok, byśmy z Justyną funkcjonowały bez strachu i bólu.
Joanna

🎦 Zobacz wzruszający filmik!