
Nadzieja jest silniejsza❗️Pomóż mi w walce z GUZEM MÓZGU – glejakiem IV stopnia❗️
Fundraiser goal: Terapia komórkami dendrytycznymi, konsultacje, nierefundowane leczenie, Optune
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Terapia komórkami dendrytycznymi, konsultacje, nierefundowane leczenie, Optune
Fundraiser description
Nazywam się Justyna, mam 50 lat. Jestem mamą i żoną, która kocha swoją rodzinę ponad wszystko – moje córki (20 i 19 lat) są moją dumą, a mąż moim oparciem. To oni są moją siłą, moją codziennością i całym moim światem.
Na co dzień pracuję jako nauczycielka dyplomowana w przedszkolu. Uczę dzieci, wspieram je w trudnościach, rozwijam ich wiarę w siebie. Pracuję także z dziećmi z niepełnosprawnościami. To nie tylko praca, ale moja pasja i ogromna część mojego życia. Zawsze starałam się dawać innym serce, cierpliwość i czas. Dziś to ja potrzebuję pomocy, aby móc dalej być dla mojej rodziny i moich przedszkolaków. To dla nich chcę walczyć, żyć i wrócić do normalności.
Jeszcze niedawno żyłam zupełnie zwyczajnie. Nic nie wskazywało na to, że w mojej głowie rozwija się tak poważna choroba. Nie miałam żadnych objawów, żadnych sygnałów ostrzegawczych. Wszystko zmieniło się nagle.
Pierwszym znakiem były dwa napady padaczkowe, które pojawiły się z dnia na dzień. To one zaprowadziły mnie do szpitala. Po operacji i badaniach usłyszałam diagnozę, której nikt nigdy nie chce usłyszeć: glejak IV stopnia – bardzo agresywny nowotwór mózgu.
Obecnie zostałam zakwalifikowana do uzupełniającej radiochemioterapii. To jednak dopiero początek drogi. Aby mieć realną szansę na zatrzymanie choroby, potrzebne będzie dodatkowe leczenie w Polsce i za granicą. Niestety koszty terapii są ogromne i całkowicie przekraczają nasze możliwości finansowe, dlatego każda pomoc ma dziś dla mnie znaczenie większe, niż potrafię wyrazić słowami.
Choroba przyszła nagle i odebrała mi poczucie bezpieczeństwa, ale nie zabrała miłości ani nadziei. Dziś staję do najważniejszej walki w moim życiu z przeciwnikiem, który jest bezlitosny i nie daje czasu na przygotowanie. Sama nie dam rady. Wasze wsparcie to moja szansa, moja siła i moja nadzieja. Razem możemy zrobić coś, czego sama nie zdołam dokonać. Wasza pomoc daje mi odwagę, by się nie poddawać i walczyć o każdy kolejny dzień.
Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. Dzięki Wam mogę wierzyć, że ta walka ma sens. Każda wpłata przybliży mnie do leczenia i kolejnych dni życia.
Pomóżcie mi zostać z moimi najbliższymi i przedszkolakami jak najdłużej. Dzięki Wam mam odwagę patrzeć w przyszłość z nadzieją. Wierzę, że przede mną jeszcze wiele pięknych dni, uśmiechów, podróży i zawodowych wyzwań. Dziękuję za każdą okazaną pomoc i wsparcie.
Justyna