Urgent!
Justyna Kowaluk - main photo

Nadzieja jest silniejsza❗️Pomóż mi w walce z GUZEM MÓZGU – glejakiem IV stopnia❗️

Fundraiser goal: Terapia komórkami dendrytycznymi, konsultacje, nierefundowane leczenie, Optune

Fundraiser organizer:
Justyna Kowaluk, 50 years old
Biała Podlaska
Guz płata skroniowego lewego - glioblastoma G4, stan po kraniotomii lewostronnej i resekcji guza, niedoczynność tarczycy, cukrzyca typu 2, insulinooporność
Starts on: 27 March 2026
Ends on: 27 June 2026
PLN 203
DonateDonated by 3 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0948810
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0948810 Justyna

Fundraiser goal: Terapia komórkami dendrytycznymi, konsultacje, nierefundowane leczenie, Optune

Fundraiser organizer:
Justyna Kowaluk, 50 years old
Biała Podlaska
Guz płata skroniowego lewego - glioblastoma G4, stan po kraniotomii lewostronnej i resekcji guza, niedoczynność tarczycy, cukrzyca typu 2, insulinooporność
Starts on: 27 March 2026
Ends on: 27 June 2026

Fundraiser description

Nazywam się Justyna, mam 50 lat. Jestem mamą i żoną, która kocha swoją rodzinę ponad wszystko – moje córki (20 i 19 lat) są moją dumą, a mąż moim oparciem. To oni są moją siłą, moją codziennością i całym moim światem.

Na co dzień pracuję jako nauczycielka dyplomowana w przedszkolu. Uczę dzieci, wspieram je w trudnościach, rozwijam ich wiarę w siebie. Pracuję także z dziećmi z niepełnosprawnościami. To nie tylko praca, ale moja pasja i ogromna część mojego życia. Zawsze starałam się dawać innym serce, cierpliwość i czas. Dziś to ja potrzebuję pomocy, aby móc dalej być dla mojej rodziny i moich przedszkolaków. To dla nich chcę walczyć, żyć i wrócić do normalności.

Jeszcze niedawno żyłam zupełnie zwyczajnie. Nic nie wskazywało na to, że w mojej głowie rozwija się tak poważna choroba. Nie miałam żadnych objawów, żadnych sygnałów ostrzegawczych. Wszystko zmieniło się nagle.

Pierwszym znakiem były dwa napady padaczkowe, które pojawiły się z dnia na dzień. To one zaprowadziły mnie do szpitala. Po operacji i badaniach usłyszałam diagnozę, której nikt nigdy nie chce usłyszeć: glejak IV stopnia bardzo agresywny nowotwór mózgu.

Obecnie zostałam zakwalifikowana do uzupełniającej radiochemioterapii. To jednak dopiero początek drogi. Aby mieć realną szansę na zatrzymanie choroby, potrzebne będzie dodatkowe leczenie w Polsce i za granicą. Niestety koszty terapii są ogromne i całkowicie przekraczają nasze możliwości finansowe, dlatego każda pomoc ma dziś dla mnie znaczenie większe, niż potrafię wyrazić słowami.

Choroba przyszła nagle i odebrała mi poczucie bezpieczeństwa, ale nie zabrała miłości ani nadziei. Dziś staję do najważniejszej walki w moim życiu z przeciwnikiem, który jest bezlitosny i nie daje czasu na przygotowanie. Sama nie dam rady. Wasze wsparcie to moja szansa, moja siła i moja nadzieja. Razem możemy zrobić coś, czego sama nie zdołam dokonać. Wasza pomoc daje mi odwagę, by się nie poddawać i walczyć o każdy kolejny dzień.

Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. Dzięki Wam mogę wierzyć, że ta walka ma sens. Każda wpłata przybliży mnie do leczenia i kolejnych dni życia.

Pomóżcie mi zostać z moimi najbliższymi i przedszkolakami jak najdłużej. Dzięki Wam mam odwagę patrzeć w przyszłość z nadzieją. Wierzę, że przede mną jeszcze wiele pięknych dni, uśmiechów, podróży i zawodowych wyzwań. Dziękuję za każdą okazaną pomoc i wsparcie.

Justyna

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200

    Justynko, jesteśmy z Tobą

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 1