

PILNE: Ratunek dla mamy❗️TYLKO kilka dni, by uchronić Justynę przed kalectwem!
Fundraiser goal: pilna operacja neurochirurgiczna w klinice w Kluczborku
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: pilna operacja neurochirurgiczna w klinice w Kluczborku
Fundraiser description
Są zbiórki, w których jest mało czasu - są takie, w których nie ma go wcale! Justyna musi przejść pilną operację, inaczej może dojść do nieodwracalnego uszkodzenia nerwów przy rdzeniu! Po zapoznaniu się z wynikami Justyny, lekarze chcieli operować jeszcze w tym tygodniu! Niestety, ciągle brakuje środków... Mamy czas do 9 września - prosimy o pomoc!
Mam na imię Justyna, mam 53 lata i bardzo kocham swoją rodzinę. Jestem mamą, mam 18-letniego syna, z którego jestem bardzo dumna. Mieszkam razem z moją mamą, która jest starszą, schorowaną osobą. Wspieram ją finansowo, jak tylko mogę - leki, wizyty lekarskie, wszystko kosztuje. Niestety znalazłam się w sytuacji, kiedy to ja doznałam uszczerbku na zdrowiu... Tym razem to ja muszę prosić o pomoc.
Rwa kulszowa doprowadziła mnie do skraju wytrzymałości. Ból jest tak silny, że nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Cały czas jestem na środkach przeciwbólowych... Wstawanie z łóżka staje się koszmarem. Moją jedyną nadzieją jest operacja. Niezwykle kosztowne leczenie, bez którego nigdy nie odzyskam życia sprzed choroby...

Lekarz określił mój przypadek jako bardzo pilny... Powiedział, że bez szybkiej interwencji grozi mi nieodwracalne uszkodzenie nerwów przy pniu rdzenia i całkowity niedowład nogi. Stanę się niepełnosprawna... Jestem przerażona. W szpitalu są zgodni - wymagam natychmiastowej pomocy... Niestety nie mogę liczyć na NFZ. Najbliższy wolny termin jest dopiero za rok! Tymczasem ja zaraz mogę już nie chodzić... Operację muszę wykonać prywatnie. Skontaktowałam się z kliniką w Kluczborku, gdzie przeprowadza się wiele operacji neurochirurgicznych przy bardzo ciężkich przypadkach takich jak mój... Lekarze chcieli operować jeszcze w tym tygodniu, ale muszę najpierw zebrać pieniądze...
Nie jestem w stanie zebrać potrzebnej kwoty, nie dysponuję takimi środkami... Moje dochody są niskie, a mam syna i pomagam mamie. Bardzo się boję, bo każdy dzień działa na naszą niekorzyść... Obecnie przebywam na zwolnieniu chorobowym, nie jestem zdolna do wykonywania pracy, a muszę wrócić do normalności, pracować, utrzymać syna i pomóc mamie.
Twoja pomoc to moja ostatnia szansa na normalne życie. Na sprawność, samodzielność, szczęście... Na powrót do pracy. Diagnoza zawaliła mój dotychczasowy świat, odbierając nie tylko zdrowie, ale i normalność. Dziś, zwracam się do Ciebie o pomoc w odzyskaniu dobrej przyszłości.
Błagam o Twoją pomoc. Każda podarowana złotówka zbliży mnie do operacji. Do życia, za którym tak bardzo tęsknię! Zostało kilka dni...
Justyna