
Tym razem Kacperek może nie przeżyć❗️Sepsa zaatakowała już 2 razy. Pomóż❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Wychowuję synka sama. Kacperek urodził się z chorobami urologicznymi. Teraz walczę o jego życie. Sepsa zaatakowała już dwukrotnie! Trzeci raz może być śmiertelny…
Synek urodził się pod koniec 2019 roku. Niedługo po porodzie okazało się, że ma wrodzoną wadę nerek i układu moczowego, a dokładnie odpływu pęcherzowo-moczowodowego V stopnia. Zmiany są obustronne.
Nie była to łatwa diagnoza, ale przeszliśmy nad tym do codzienności. Kacperek profilaktyczne przyjmował leki, cyklicznie jeździliśmy na kontrole do poradni nefrologicznej oraz urologicznej, wykonywaliśmy badania. Myślałam, że najgorsze za nami, a to była cisza przed burzą.
Pod koniec listopada 2022 trafiłam z synkiem do szpitala. Werdykt był jeden – sepsa! Walczyliśmy o życie. Wygraliśmy, mogłam odetchnąć. Niestety po niecałych dwóch tygodniach po wypisie ze szpitala trafiliśmy głową w mur. Znów sepsa, tylko tym razem powodem była inna bakteria.
Życie mojego synka było zagrożone ponownie!
Oba te przypadki skrajnie wykończyły organizm. Obecnie Kacper dostaje silny antybiotyk. Nie mamy jednak pewności czy w przypadku trzeciej sepsy mały przeżyje…

Wrodzona wady zwiększają ryzyko ponownego zachorowania. Tym bardziej że bakteria pseudomonas, która tym razem dopadła Kacperka, zazwyczaj powraca. Rozwiązaniem lub chociażby zmniejszeniem wady jest operacja implantacji moczowodów oraz szczepienie. Jednak podać szczepionkę możemy tylko prywatnie. Jej cena to około 1500 zł. Do tego muszę znaleźć prywatnego lekarza bądź klinikę, która za opłatą poda szczepionkę.
Szczepionka może zmniejszyć ryzyko nawrotu sepsy albo chociażby sprawić, by infekcja nie była tak poważna. Urolog, pod którego opieką był synek, nie jest chętny na wykonanie operacji, a w naszym regionie nie mamy więcej oddziałów na NFZ, które mogłyby nas przyjąć. Przy tak zaawansowanej wadzie operacja to jedyne rozwiązanie, dlatego biorę pod uwagę wyjazd do innego miasta w celu uzyskania pomocy. Niestety to też niesie za sobą ogromne koszty.
Synek nie może długo czekać, ze względu na poważne ryzyko sepsy i zakażeń. Niestety cała sytuacja jest dla mnie trudna, ponieważ od pewnego czasu wychowuje Kacperka sama. Alimenty nie zostały jeszcze zasądzone, a podjęcie pracy jest w tym momencie niemożliwe ze względu na częste pobyty w szpitalu oraz ogólną sytuację zdrowotną synka. Chciałabym starać się o orzeczenie o niepełnosprawności oraz świadczenie pielęgnacyjne na dziecko, chociaż do czasu operacji i rekonwalescencji. Aczkolwiek wiem, że o ile orzeczenie można łatwo uzyskać, to jednak już z prawem do świadczenia nie jest tak łatwo.
Bardzo proszę Cię o pomoc. Tu waży się życie mojego 3-letniego synka. Nie dam rady sama. Każdy, nawet najmniejszy wydatek muszę analizować, ponieważ nie starcza od pierwszego do pierwszego. Niestety w tym wypadku nie możemy czekać!
Dziękuję Ci za każdą pomoc!
Ilona, mama
*Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.