
Ta walka rozpoczęła się w chwili narodzin Kacperka! Prosimy, pomóż naszemu dziecku!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Wyobraź sobie, że każdej nocy kładąc się spać, czujesz lęk. Zastanawiasz się, czy Twoje dziecko nadal oddycha, czy respirator działa prawidłowo, czy wszystko jest dobrze. Tak wygląda nasza codzienność od kilku lat. Niestety to niejedyne z naszych zmartwień. Dlatego dziś bardzo potrzebujemy pomocy!
6 kwietnia 2021 roku na świat przyszedł nasz ukochany synek. Przez całą ciążę wyobrażaliśmy sobie pierwsze wspólne chwile. Czekaliśmy na moment, gdy w końcu będziemy mogli go wziąć w ramiona. Pragnęliśmy dla niego wszystkiego, co najlepsze. Przede wszystkim, by cieszył się dobrym zdrowiem. Stało się jednak inaczej...
Już w tym samym dniu rozpoczęła się nasza walka. Lekarze potwierdzili u Kacperka wadę serduszka! Był jeszcze taki mały, gdy po raz pierwszy trafił na stół operacyjny. Początkowo po wykonanym zabiegu wszystko wydawało się w porządku. Jednak podczas gojenia się jego klatka piersiowa rozeszła się na boki! Serduszko synka było bezpośrednio pod skórą i widzieliśmy, jak bije...

Dlatego z czasem podjęto decyzję o przeprowadzeniu operacji powtórnego zszycia mostka. Liczyliśmy, że najgorsze już za nami. Niestety w międzyczasie u Kacperka zdiagnozowano też niewydolność oddechową. Nie oddychał samodzielnie i musiał być na stałe podpięty do respiratora. Nawet w domu. Obecnie musi korzystać z niego każdej nocy.
Co więcej, nasz synek nie rozwija się tak, jak inne dzieci. Każda umiejętność pojawia się wolniej, wymaga od niego dużo więcej wysiłku. Byliśmy bardzo dumni, gdy zaczął siadać, a później stawiać pierwsze kroki. Dziś walczymy o rozwój mowy. Nie tracimy nadziei, że pewnego dnia powie, jak bardzo nas kocha.

Aby było to możliwe, konieczna jest specjalistyczna pomoc. Regularne wizyty, kontynuowanie leczenia, terapii i rehabilitacji. Niestety większość z tych potrzeb musimy realizować prywatnie, ponieważ możliwości w ramach NFZ są niewystarczające. To jednak wiąże się z ogromnymi kosztami.
Robimy wszystko, by nasz synek miał szansę na lepsze jutro. Niestety nie jest to łatwe. Jako rodzice nie możemy dopuścić do sytuacji, w której przez brak środków finansowych Kacperek nie otrzyma niezbędnego wsparcia. Dziękujemy za życzliwość, jaką okazaliście nam do tej pory, ale prosimy, zostańcie jeszcze z nami! Tak bardzo Was potrzebujemy!
Malwina i Robert, rodzice
