Kacperek potrzebuje leczenia, inaczej może nigdy nie chodzić!

Closed
Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 831 people
53 307 zł (100,21%)
Goal
Operacja i leczenie stóp Kacpra w klinice w Wiedniu

Kacper Żala, 4 months

Gliwice, śląskie

Stopy końsko-szpotawe

Started: 29 April 2020
Ends: 01 July 2020

Nasz synek urodził się 23 marca tego roku, jest taki maleńki, a my już z niepokojem patrzymy w przyszłość. Kacperek przyszedł na świat ze stopami końsko-szpotawymi. Już w ciąży lekarz nam to zasugerował, ale wierzyliśmy, że może to był błąd. Niestety nie doszło do żadnej pomyłki. Maleńkie stópki Kacperka są zwinięte do środka i uniemożliwiają mu normalny rozwój. Jeśli nie podejmiemy działań od razu, synek może nigdy nie chodzić!

Skontaktowaliśmy się z rodzicami innych dzieci, które jak Kacperek, urodziły się z taką wadą. Dostaliśmy namiary na klinikę ortopedyczną w Wiedniu, gdzie lekarze operacyjnie i za pomocą szyn nadają nóżkom odpowiedni kształt i możliwość chodzenia. To dla takich dzieci, ja nasz synek, największa szansa na normalne życie! 

Kacper Żala

Czekamy, kiedy będziemy mogli pojechać na pierwszą wizytę, ale koronawirus sprawił, że wszystko musieliśmy przesunąć. A czas jest tu najważniejszy… Prawdopodobnie będziemy jechać do Wiednia pod koniec czerwca, jeśli tylko granice będą otwarte. Wtedy rozpocznie się leczenie: gipsowania, potem operacja i kolejne gipsy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nóżki trzeba będzie wsadzić w specjalne szyny.

Mamy nadzieję, że zdążymy zakończyć pierwszy etap leczenia wady, nim Kacperek zacznie chodzić. Wiemy jednak, że potem, w kolejnych miesiącach, a nawet latach, cały czas będzie trwała walka o sprawność naszego synka. Jesteśmy gotowi ją podjąć! Od tego, jak szybko to zrobimy, będzie zależała przyszłość Kacperka.

Kacper Żala

Na początku byliśmy przygotowani na to, że jakoś uda nam się i sami poradzimy sobie finansowo ze wszystkim. Jednak koronawirus pokrzyżował te plany… Pracujemy w gastronomii, a to branża, która najbardziej ucierpiała. Z dnia na dzień zostaliśmy bez możliwości zarabiania, a co za tym idzie - opłacenia bardzo drogiej terapii.

Mocno w to wierzymy, że jak tylko sytuacja wróci do normy, to my będziemy mogli znów pomagać innym potrzebującym. Dziś jednak musimy prosić o pomoc dla naszego synka. Za każde wsparcie z całego serca dziękujemy i obiecujemy, że ta szansa nie zostanie zmarnowana! 

Basia i Marcin, rodzice Kacperka

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 831 people
53 307 zł (100,21%)