Fundraiser finished
Kamil Giedyk - main photo

32 lata to nie jest czas, żeby umierać... Czy zdążymy uratować Kamila? Mamy mało czasu❗️

Fundraiser goal: Operacja neurochirurgiczna, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser started by:
Kamil Giedyk, 34 years old
Mogielnica, mazowieckie
Nowotwór rdzenia kręgowego, niedowład kończyny górnej, parestezje w obrębie kończyn dolnych
Starts on: 21 February 2024
Ends on: 8 November 2024
PLN 217,532(92.95%)
Donated by 2239 people

Fundraiser goal: Operacja neurochirurgiczna, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser started by:
Kamil Giedyk, 34 years old
Mogielnica, mazowieckie
Nowotwór rdzenia kręgowego, niedowład kończyny górnej, parestezje w obrębie kończyn dolnych
Starts on: 21 February 2024
Ends on: 8 November 2024

Fundraiser result

Kochani Darczyńcy – WSZYSTKO IDZIE KU LEPSZEMU! 💚

Rokowania są dobre, na razie nie ma żadnych zmian! To jeszcze nie koniec walki, przede mną ciężka rehabilitacja, ale jestem pełen nadziei, że teraz wszystko się uda. Powoli zaczynam sam chodzić z asekuracją mamy. Ponadto 3 razy w tygodniu mam zapewnioną prywatą rehabilitację, która jest możliwa wyłącznie dzięki WAM – moim Darczyńcom. Jestem pełen nadziei, że nie będzie żadnych nowych zmian i z czasem odzyskam sprawność. 

Z całego serca Wam dziękuję i proszę, trzymajcie za mnie kciuki! 💚

Kamil

Fundraiser description

Trudno zliczyć ilość przepłakanych godzin i nieprzespanych nocy — tyle ich było w ciągu dwóch lat od kiedy wiemy, że Kamil ma nowotwór złośliwy rdzenia kręgowego. Po ostatnim rezonansie okazało się, że guz odrasta. Trwa dramatyczny wyścig z czasem! Musimy już teraz opłacić operację albo będzie za późno! Kamil stracił już władzę w nogach, ale nie stracił nadziei! Pomocy!

„30 lat to nie jest czas, żeby umierać” – wyobraź sobie usłyszeć te słowa z ust własnego dziecka, które zawsze było okazem zdrowia. Człowiekiem, którego wszędzie było pełno, zarażającym wszystkich swoim poczuciem humoru i pozytywnym podejściem do życia. Diagnoza nowotworu złośliwego przewróciła nasze życie do góry nogami. 

Teraz pojawia się NADZIEJA!

Klinika w Kluczborku podejmie się operacji mojego ukochanego syna, ale musimy działać już teraz! Termin został wyznaczony na 10 marca, a do zebrania mamy 200 tysięcy złotych!

Kamil Giedyk

Sami nie damy sobie rady, a jeśli operacja nie dojdzie do skutku, to w ciągu najbliższych miesięcy Kamil nie będzie w stanie wstać z łóżka nawet z pomocą innych osób… Tak bardzo się o niego boję, ale wiem, że muszę walczyć o syna z całych sił!

Wszystko zaczęło się od problemów z chodzeniem i utrzymaniem równowagi, potem doszedł niedowład prawej ręki. Syn dostał skierowanie na oddział neurologii w celu poszerzenia diagnostyki. Wykonano diagnostykę obrazową i laboratoryjną. Diagnoza, którą usłyszeliśmy, zwaliła nas z nóg – nowotwór rdzenia kręgowego o nieokreślonym charakterze. Później wszystko potoczyło się błyskawicznie. 

Kamil przeszedł operację guza śródrdzeniowego w odcinku szyjnym. Niestety nie udało się go usunąć w całości, a na domiar złego kilka godzin po zabiegu wystąpił niedowład czterokończynowy! Po badaniu okazało się, że syn ma krwiaka! Natychmiast doszło do kolejnej operacji i Kamil zaczął odzyskiwać czucie w kończynach.

Kamil Giedyk

Podczas operacji pobrano wycinek, który pozwolił na postawienie ostatecznej diagnozy: nowotwór złośliwy rdzenia kręgowego, nerwów czaszkowych i innych części ośrodkowego układu nerwowego. Kamil przeszedł 6-tygodniową radioterapię, jego stan był stabilny.

W grudniu 2023 pojechał na turnus rehabilitacyjny do Gdańska. Na miejscu rehabilitant stwierdził, że syn wcale nie jest w złej kondycji i, że dobrze rokuje. Dało nam to ogromną nadzieję, na to, że Kamil będzie samodzielny. Wreszcie wyszło słońce!

Syn wrócił z turnusu pełen nadziei, wierzył, że teraz będzie już tylko lepiej, spacerował i ćwiczył w domu z siostrą, która skończyła kurs fizjoterapii. I wtedy stało się najgorsze… Podczas jednego ze spacerów dostał paraliżu prawostronnego i upadł. Od tamtej chwili nasze życie zamieniło się w koszmar. Syn jest w tak złym stanie, że nie może sam iść do toalety!

Kamil Giedyk

Żaden lekarz do tej pory nie chciał podjąć się usunięcia guza. Odbijaliśmy się od drzwi. Słyszeliśmy, że jeśli syn podda się operacji, to pozostanie osobą leżąca, bez kontaktu. Kamil stracił nadzieję i chęci do życia. W tej chwili przebywam na zwolnieniu lekarskim, ponieważ syn wymaga całodobowej opieki, a mam jeszcze młodszego 12-letniego syna, który mnie potrzebuje i nie do końca rozumie powagę sytuacji. Cały czas pyta, dlaczego jestem smutna i płaczę… 

Nigdy nie myślałam, że będę musiała prosić o pomoc, ale w tej chwili nie mam wyjścia. Wierzę w to, że są jeszcze na świecie dobrzy ludzie, którzy pomogą nam w tej nierównej walce z nowotworem. Syn ma poniżej 5% komórek nowotworowych, co daje duże szanse na całkowity powrót do sprawności, ale musimy uzbierać potrzebne pieniądze, bo czas ucieka, a straciliśmy go już za dużo. Z całego serca proszę o pomoc i modlitwę za mojego ukochanego syna!
                                           
Aneta, mama

Kamil Giedyk

➡️ Grupa licytacyjna dla Kamila (opens a new tab)

Select a tag
Sort by

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate