
Najpierw wypadek, a zaraz po nim amputacja❗️Kosztowna proteza jest dla mnie jedyną szansą! POMÓŻ❗️
Fundraiser goal: Proteza bioniczna, leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Proteza bioniczna, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Jedna chwila może zmienić całe życie. Wydawałoby się, że to tylko takie słowa. Ja jednak przekonałem się, jak bardzo są one prawdziwe. Jeszcze tak niedawno wszystko wyglądało inaczej. Pracowałem jako operator maszyn, uprawiałem sport, szczególnie lubiłem jeździć na rowerze. Cieszyłem się też rolą taty, a z córką spędzałem każdą wolną chwilę. Nagle doszło do tej tragedii!
25 czerwca 2025 roku miał być taką samą zwyczajną środą jak poprzednie. Stało się jednak inaczej... Uległem nieszczęśliwemu wypadkowi i trafiłem do szpitala. Gdy lekarz spojrzał na moją lewą rękę, szybko powiedział, że nie da się jej uratować. Uraz był tak poważny... Zaraz po tym zapadła decyzja o amputacji kończyny na wysokości łokcia!
Operacja odbyła się jeszcze tego samego dnia. Myślałem, że śnię. Nie dochodziło do mnie, że to wszystko dzieje się naprawdę. Jednak potworny ból, który wtedy czułem, nie dawał mi zapomnieć o wypadku. Dwa dni później otrzymałem wypis ze szpitala, czekała mnie bardzo długa rekonwalescencja. Na szczęście miałem obok siebie bliskich.
Gdy tylko było to możliwe, rozpocząłem rehabilitację w ramach NFZ. Z czasem zacząłem też nosić protezę kosmetyczną. Nie będę ukrywał, nie było mi łatwo odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Próbowałem jednak zająć myśli czymś innym. By nie myśleć o bólu. Wiele czynności musiałem wykonywać tylko jedną ręką.
Dziś po tylu miesiącach walki pragnę odzyskać normalność. Marzę o powrocie do pracy zawodowej i o beztroskich popołudniach spędzonych na zabawie z córką. Aby jednak było to możliwe, chciałbym zakupić protezę bioniczną, która zastąpi mi utraconą rękę. Konieczna też będzie długa i intensywna rehabilitacja. Niestety koszty, jakie się z tym wiążą, są po prostu niewyobrażalne...
Nie sądziłem, że kiedykolwiek będę musiał zakładać zbiórkę. Zawsze cieszyłem się dobrym zdrowiem. Wiem jednak, że teraz sam nie dam sobie rady, nawet przy wsparciu najbliższych. Dlatego bardzo proszę o Waszą pomoc! Każda, nawet najmniejsza wpłata przybliża mnie do odzyskania normalnego, pełnego sprawności życia!
Kamil