Kamil Mąkosa - main photo

GLEJAK toczy ze mną nierówną walkę❗️Marzę, by w końcu go pokonać❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Kamil Mąkosa, 29 years old
Oleśnica, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy mózgu
Starts on: 16 June 2023
Ends on: 5 April 2024
PLN 19,642
Donated by 248 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Kamil Mąkosa, 29 years old
Oleśnica, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy mózgu
Starts on: 16 June 2023
Ends on: 5 April 2024

Fundraiser description

Mam na imię Kamil, mam 29 lat i jestem młodym, ambitnym facetem. Od dziecka interesowałem się sportem, a także matematyką oraz programowaniem. Sport był nieodzowną częścią mojego życia. Z racji tego, że mój tato specjalizował się w sztukach walki – postawiłem na boks i trenowałem amatorsko od małego.

Życie toczyło się normalnie i nic nie zapowiadało tego, co stało się w rocznicę wybuchu stanu wojennego.

13 grudnia 2019 roku był dla mnie przełomowy. Tego dnia niespodziewanie straciłem świadomość. Pamiętam tylko, że klęczałem i próbowałem cokolwiek powiedzieć, ale nie umiałem. Obudziłem się 3 dni później w szpitalu. 

Trudno wspominać mi te chwile – chwile pełne zniecierpliwienia, niepewności i panicznego strachu. 20 stycznia 2020 roku zapadł wyrok – glejak mózgu w IV stadium. Umiłowałem boks, ale ten cios był ponad moje siły. Załamanie, depresja, próba poddania się. Gdyby nie mój tata – prawdopodobnie nie pisałbym teraz do Was. To on namówił mnie do dalszej walki, którą podjąłem.

Na ten moment mam za sobą 3 operacje oraz kilka chemioterapii. Każda kolejna jest bardziej wyniszczająca, ale w dalszym ciągu zależy mi na tym, by pokonać mojego wroga, którym w kilka lat temu stał się guz w moim mózgu. 

Na domiar złego w marcu 2021 roku z powodu covid-19 zmarł mój ojciec. Nie będę ukrywał – ja, dość sporych rozmiarów mężczyzna – płakałem, bo nie mogłem się z tym pogodzić. Przez ostatnie lata życie naprawdę mnie nie oszczędzało.

Piszę do Was, ponieważ potrzebuję finansowego wsparcia w dalszym leczeniu. Jestem na rencie, a moja mama, która oczywiście przez cały ten czas mnie wspiera, pracując na 2 etatach, musi też utrzymać moje młodsze rodzeństwo. 

Nie raz i nie dwa próbowałem zająć się czymś. Ot choćby programowaniem, ale niestety każdorazowa próba kończyła się tak samo – pogorszeniem się mojego zdrowia. Nie byłem w stanie skupić się na żadnych działaniach, ponieważ moją głowę przeszywał ból, który był nie do zniesienia. 

Potrzebuję pieniędzy na leki i suplementy, które pomogą mi w dalszej walce. Będę ogromnie wdzięczny za każdą Waszą wpłatę i słowa wsparcia! 

Już tak wiele jest za mną! Nie mogę się teraz poddać! Co powiedziałbym tacie, który przygląda się mojej walce z góry?

 Kamil

Donations

Sort by
  • Kasia
    Kasia
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

    Wierzę w Twoje zwycięstwo

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 1,000
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN X

    Powodzenia!