Urgent!
Kamila Janowiak - main photo

Nowotwór zbiera swoje żniwo❗️Pomocy❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Kamila Janowiak, 37 years old
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Nowotwór złośliwy dolnego odcinka jelita grubego
Starts on: 4 December 2023
Ends on: 12 March 2026
PLN 1,596
DonateDonated by 73 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0405928
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0405928 Kamila
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Kamila a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Kamila Janowiak, 37 years old
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Nowotwór złośliwy dolnego odcinka jelita grubego
Starts on: 4 December 2023
Ends on: 12 March 2026

Fundraiser description

Mam 35 lat. W grudniu 2021 roku okazało się, że mam raka odbytnicy. A zaczęło się jak w większości takich historii – od zwykłego bólu. Nigdy nie pomyślałabym, że to początek drogi na onkologię.

W grudniu zaczęłam leczenie radio- i chemioterapii. Na jakiś czas było dobrze, ale po pół roku nastąpił nawrót choroby! Po operacji ratującej życie poddałam się operacji wyłonienia kolostomii już na dobre, przez wycięcie odbytnicy.

Znów myślałam, że już będzie dobrze. Ale niestety rak płaskonabłonkowy złośliwy miał przerzuty do wątroby, węzłów chłonnych i płuc. Niedawno przeszłam drugą operację, ponieważ zrobiła mi się przetoka pochwowo-jelitowa.

Kamila Janowiak

Niestety po operacji została mi dziura. Muszę dbać o jej czystość, biorę leki przeciwbólowe, dbam o płyny, zapas leków, pampersów… A nie przysługuje mi renta. Jedyna pomoc to pomoc społeczna i wsparcie rodziny, ale to niedużo.

Czekają mnie jeszcze 3 cykle chemii, by zniwelować przerzuty nowotworu. W międzyczasie robię wszystko, co mogę, by funkcjonować. Chociaż codzienność nie jest łatwa... Musiałam zrezygnować z pracy i nie jestem nawet wyjść z domu dalej niż na spacer z psem.

Dlatego postanowiłam w końcu poprosić o pomoc Was. Wierzę, że jest nadzieja, że leczenie przyniesie efekty i będę mogła jeszcze funkcjonować na tyle, na ile to możliwe. Oraz że są na tym świecie ludzie dobrego serca, którzy zechcą mnie wesprzeć choćby symbolicznie.

Już teraz dziękuję za każdy gest. Pełna nadziei.

Kamila

Select a tag
Sort by