

Kosztowna operacja albo AMPUTACJA❗️Uratuj nogę Kamili❗️
Fundraiser goal: Nierefundowana operacja usunięcia guza
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Nierefundowana operacja usunięcia guza
Fundraiser description
„Jeżeli nie podda się Pani tej operacji – nogę trzeba będzie amputować…” Nagle wokół mnie zrobiło się bardzo ciemno i bardzo cicho. Nie mogłam w to uwierzyć ani zrozumieć dlaczego… Ile cierpienia będę musiała jeszcze znieść?
Mój świat zawalił się po raz pierwszy w 2019 roku. To właśnie wtedy zdiagnozowano u mnie nowotwór macicy. Miałam wówczas zaledwie 18 lat. Zamiast planować wejście w dorosłość tak, jak robili to moi rówieśnicy – ja musiała stoczyć walkę o życie. W 2020 roku przeszłam operację usunięcia nowotworu. Tak bardzo wierzyłam, że będę mogła już żyć normalnie, rozwijać się i pracować. Niestety, niedługo później ta nadzieja pękła jak bańka mydlana.
W 2021 roku wykryto u mnie w nodze naczyniaka. Lekarze po zbadaniu go uznali, że nie jest konieczne rozpoczęcie leczenia, zalecili dalszą obserwację zmiany. Przez parę pierwszych lat nie działo się z nim nic złego, jednak w ciągu ostatnich miesięcy zaczęłam mieć problemy z poruszaniem się i bólem stawów kolanowych. Zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa, udałam się do specjalisty. Wyniki badań były bezlitosne – naczyniak urósł i ma już AŻ 10 CENTYMETRÓW!
Lekarze nie pozostawili mi złudzeń – niezbędna jest natychmiastowa operacja. Jeżeli nie uda się jej szybko przeprowadzić, nogę trzeba będzie amputować. Pierwszy szok szybko ustąpił miejsca przerażeniu i rozpaczy, ponieważ okazało się, że operacja nie jest refundowana! Jej koszt jest zawrotny i wynosi aż 45 tysięcy złotych!
Nie mam tak ogromnych pieniędzy, nie jestem realnie w stanie opłacić samodzielnie tak dużej kwoty. Jestem jeszcze bardzo młodą osobą, utrzymuję się sama i nigdy nie zgromadziłam oszczędności, które pozwoliłyby na opłacenie operacji, chociaż w małej części.
Jestem tak potwornie bezsilna i bezradna, a jednocześnie przerażona. Czuję, że znalazłam się w sytuacji bez wyjścia… Tak potwornie boję się, że nie uda mi się opłacić tej operacji i stracę nogę na zawsze – tylko dlatego, że nie mam pieniędzy.
Błagam Was o jakąkolwiek pomoc. Każda wpłata i każde udostępnienie są tu na wagę złota. Tak bardzo chcę wierzyć, że uda się zebrać niezbędne środki. Tak bardzo chcę wierzyć, że choroba nie okaleczy mnie na całe życie. Jest przecież dla mnie ratunek – nie mam jedynie pieniędzy, by z niego skorzystać…
Kamila