
Rak piersi z przerzutami, udar i padaczka... Codziennie walczę o to, by spędzić kolejny dzień z moimi dziećmi. Pomocy❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
3 monthly supportersYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- Anonymoushas been supporting for 1 month
- Anonymousstarted monthly donation
- Anonymousstarted monthly donation
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Moja codzienność to choroba i cierpienie. Marzę, by ból wreszcie ustąpił. Jestem mamą i każdego dnia walczę o to, by spędzić z nimi jeszcze jedną radosną chwilę.
Od lat zmagam się z rakiem piersi z przerzutami do kości. Silny, przewlekły ból odbiera mi siły i nadzieję. W marcu 2025 r. przeszłam udar, który pozostawił po sobie niedowład lewej strony ciała, niedosłuch i niedowidzenie. Dodatkowo choruję na padaczkę i nadciśnienie tętnicze.
Czekam na rehabilitację domową, która jest dla mnie ogromną szansą na poprawę sprawności. Niestety, terminy są bardzo odległe. Bez rehabilitacji mój stan może się pogarszać, a ja tracę kolejne możliwości powrotu do choćby częściowej samodzielności.

Na szczęście nie jestem w tej walce całkiem sama – mam przy sobie kochającego partnera, który bardzo mnie wspiera i pomaga mi przetrwać najtrudniejsze chwile. Jednak życie w ciągłym stresie, lęku i bezsilności jest ogromnym obciążeniem także dla niego.
Najtrudniejsze jest dla mnie to, że jestem mamą. Chcę być oparciem dla moich dzieci, patrzeć jak dorastają, wspierać je w każdym aspekcie. Nie wyobrażam sobie, że miałoby mnie przy nich zabraknąć...
Potrzebuję środków na leczenie, rehabilitację, leki i specjalistyczne wsparcie. Koszty są ogromne, a ja nie mam żadnego dochodu, który pozwoliłby mi je pokryć.
Proszę – jeśli możesz, pomóż mi zawalczyć o życie i godność. Każda złotówka ma dla mnie ogromne znaczenie. Jeśli nie możesz pomóc finansowo, udostępnienie mojej zbiórki też jest dla mnie wielkim wsparciem. Dziękuję z całego serca.
Karina