Fundraiser finished
Karol Sieńkowski - main photo

Walcząc o życie po raku. Bez pomocy Karol nie odzyska zdrowia...

Fundraiser goal: 3 turnusy rehabilitacyjne

Karol Sieńkowski, 24 years old
Raczki, podlaskie
Stan po operacji guza mózgu
Starts on: 15 May 2018
Ends on: 4 June 2019
PLN 8,540(100%)
Donated by 391 people

Fundraiser goal: 3 turnusy rehabilitacyjne

Karol Sieńkowski, 24 years old
Raczki, podlaskie
Stan po operacji guza mózgu
Starts on: 15 May 2018
Ends on: 4 June 2019

Fundraiser result

Możemy zamknąć zbiórkę na 100%! Brakujące na ten moment 12 tysięcy złotych udało się przekazać decyzją Fundacji Siepomaga i rodziny Tomka.

Tomek zmagał się z chorobą nowotworową. Chociaż nie ma go już z nami, jednak pozostawił po sobie mnóstwo dobra, które może dzięki niemu trwać! (https://www.siepomaga.pl/ratujemy-tomka)

Dziękujemy rodzinie Tomka, dziękujemy wszystkim z Was, którzy wsparli trudną walkę o zdrowie Karola. Trzymajmy kciuki za tego dzielnego wojownika!


*******

Podziękowania od mamy Karola:

Z całego serca dziękujemy wszystkim Pomagaczom oraz rodzinie Tomka, że w tym trudnym dla Państwa czasie pomyśleliście o innych, w tym o moim synu. Składamy wyrazy współczucia z powodu tak ogromnej straty...

Rak to straszna choroba, każdy dzień jest darem, trzeba walczyć, dawać siłę i wsparcie chorującemu. Nie można pokazać smutku, że jest źle. Czasami trzeba udawać, choć to bardzo ciężkie. Raz jeszcze dziękuję za okazaną pomoc! Będę się modlić.

30 czerwca wyjeżdżamy z Karolem na rehabilitację lokomatem — jest to możliwe dzięki zbiórce na Siepomaga i wspaniałym Darczyńcom! Karol czuje się dobrze, ostatnie badanie rezonansem wyszło super. Jesteśmy na dobrej drodze! Dziękujemy wszystkim za pomoc!

Elżbieta, mama Karola

Fundraiser description

Życie po raku nie jest łatwe. Nowotwór pokonany, najgorsze już za nami - tak staramy się myśleć! To daje nam siłę, by każdego dnia cieszyć się tym, co mamy. Jednak wcale nie jest tak, że w chwili informacji o zwycięstwie wraca się do domu i żyje długo i szczęśliwie, jak w bajce. Po wycięciu guza mózgu Karol był właściwie rośliną. Wtedy zaczął się tak naprawdę drugi etap walki o życie - o życie po raku.

Tak trudno uwierzyć, że minęły już 4 lata! Wtedy świat nam się posypał, a odbudowujemy go powoli do dzisiaj - kamyczek po kamyczki, składając na powrót solidne fundamenty pod codzienność, która tak bardzo się zmieniła. Przed chorobą Karol był niezwykle aktywnym nastolatkiem, jego całym życiem była piłka nożna. A potem przyszedł ból głowy…

Karol Sieńkowski

Pewnej nocy bolało tak bardzo, że syn płakał z bólu. Nie wiedziałam, co się dzieje, dałam mu wody - nie umiał się napić. Nie wiedział, kim jestem. Chciał wstać do łazienki, ale uszedł tylko kilka kroków. Jak najprędzej pojechaliśmy do szpitala. Kilka dni wcześniej miałam zły sen - obudziłam się wystraszona z paskudnym przeczuciem, że coś się stanie…

W szpitalu stwierdzili, że wszystko jest w porządku, ale nie uwierzyłam. Poprosiłam o rezonans i wtedy okazało się, że w głowie mojego syna coś jest… Lekarz poprosił mnie do gabinetu, polecił usiąść. Nie musiał mi mówić, ja już wiedziałam. Na potwierdzenie moich obaw przyszły słowa, których żadna matka nie powinna usłyszeć: “w głowie Karola jest guz, najpewniej nowotwór”. Tej samej nocy pędziliśmy karetką do szpitala w Warszawie. Tam badania tylko potwierdziły najgorsze.

Tamtego czasu, czasu walki z nowotworem, nie chcemy dzisiaj pamiętać. Było ciężko, bardzo ciężko… Pierwsza chemia popłynęła w żyły Karola w dniu jego 12 urodzin. Wypadły mu włosy, stał się tak podobny do innych dzieci z onkologii... Dzieci-duchów, snujących się po korytarzach, często odchodzących na zawsze. Potem była operacja, która zmieniła wszystko. Wycięli śmiercionośnego guza, ale też cząstkę życia z mojego synka…

Karol Sieńkowski

Po operacji wszystko było inaczej. Z Karolem nie było kontaktu… Pamiętał, że tylko krzyczał, nie mógł mówić. Syn tylko leżał, patrzył w sufit. Żył, ale to nie było życie, tylko wegetacja. Jednak walczyliśmy, przecież nie mogliśmy się poddać! Powoli, krok po kroku, ale cały czas do przodu. Na początku nie chciał się Karolem zająć żaden rehabilitant - miał mnóstwo wylewów wewnętrznych, to groziło nawet śmiercią. Ale czas płynął, staralismy się żyć jak najbardziej normalnie, dostrzegać piękne rzeczy, doceniać wspólne chwile.

Robimy dla Karola co w naszej mocy, by mógł wrócić do życia, które ukradł rak. Syn ma duszę sportowca, sam grał w piłkę i wie, że bez ciężkiego treningu nic się nie osiągnie. Więc ćwiczy, dzień za dniem, by móc w końcu samodzielnie chodzić. Teraz znaleźliśmy kolejny sposób, by Karol miał jeszcze większą szansę - turnusy z ćwiczeniami na lokomacie. To urządzenie, które po prostu uczy chodzić! Niestety - koszty nas przerosły, nie jestesmy w stanie opłacić takiej terapii, dlatego bardzo prosimy o pomoc. Karol ma szansę na szczęśliwe życie po raku!

Select a tag
Sort by
  • TESTOSTERONE_PL
    TESTOSTERONE_PL
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Katarzyna
    Katarzyna
    Share
    PLN 10
  • schlesier
    schlesier
    Share
    PLN 50

    Brawo, Karol !!!. Szczęść Boże!!!

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate