
Złożona wada serca, dwa udary, osteoporoza... To zbyt wiele jak na jedno dziecko! Prosimy, pomóż naszemu Karolowi!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, specjalistyczne żywienie
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
1 monthly supporterYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- Anonymousstarted monthly donation
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, specjalistyczne żywienie
Fundraiser description
Jesteśmy rodzicami, którzy od lat walczą o zdrowie własnego dziecka. Widzieliśmy ból, cierpienie, ogromny smutek... Niestety wciąż dochodzą nam nowe diagnozy, a codzienność staje się coraz trudniejsza. Dlatego nie mamy wyboru i dziś zwracamy się do Was z wielką prośbą o pomoc!
31 grudnia 2016 roku inni świętowali nadchodzący nowy rok. My w tym samym czasie powitaliśmy na świecie naszego Karola. Czuliśmy ogromne szczęście i wzruszenie. Myśleliśmy o tym, jak będzie wyglądało jego życie, co będzie lubił, jakie pasje będą mu dawały radość. Niestety trwało to zaledwie kilka chwil. W naszych sercach pojawił się też strach...
Lekarze powiedzieli nam, że nasz syn urodził się ze złożoną wadą serca. To był dla nas wielki szok! Czekała nas niezwykle trudna droga, o czym szybko się przekonaliśmy. Tak poważne schorzenie wymagało licznych interwencji lekarzy. Karol ponad połowę swojego życia spędził na stole operacyjnym, w salach szpitalnych i gabinetach specjalistów.
Nasz syn ma za sobą 7 operacji i kilkanaście cewnikowań serca. Dla nas były to godziny wyczekiwania w napięciu na jakiekolwiek wieści od lekarzy. Z czasem lista diagnoz Karola nieustannie się wydłużała. Potwierdzono u niego m.in. zespół Cushinga, osteoporozę, niedobór odporności oraz przewlekłą utratę białka. To jednak nie był koniec naszych zmartwień...

W kwietniu 2023 roku syn przeszedł udar! Żadnemu rodzicowi nie życzymy tego, co przeżyliśmy w tamtych chwilach. Co gorsza, w czerwcu 2026 roku nasz koszmar się powtórzył – to był drugi udar! Dziś codzienność Karola jest niezwykle trudna. Nie porusza się on samodzielnie, jest bardzo osłabiony, potrzebuje specjalnej diety, musi bardzo na siebie uważać. Wymaga naszej stałej opieki.
Nie potrafimy zrozumieć, dlaczego to wszystko go spotkało. Nie tak powinno wyglądać dzieciństwo naszego syna... Zamiast spotkań z przyjaciółmi, on częściej rozmawia z lekarzami i pielęgniarkami. Zamiast zabawy na placach zabaw i boiskach – patrzy na ściany sali szpitalnej. Choć jest on bardzo dzielnym dzieckiem, to widzimy, jak bardzo cierpi.
Nie możemy się jednak poddać i zrobimy co tylko w naszej mocy, aby jego codzienność stawała się łatwiejsza. Kluczowe jest jednak stałe wsparcie wielu specjalistów, odpowiednie leczenie, przyjmowanie lekarstw kilka razy dziennie, rehabilitacja. Niestety koszty tych wszystkich potrzeb znacząco przekraczają nasze możliwości finansowe. Bez Was nie damy sobie rady...
Dlatego dziś przychodzimy do Was i zwracamy się do Was z wielką prośbą o wsparcie. W tej trudnej walce każda pomoc ma znaczenie – wpłata, udostępnienie, dobre słowo. Będziemy wdzięczni za Waszą obecność i okazaną życzliwość! To naprawdę wiele dla nas znaczy!
Rodzice Karola