Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Wola życia silniejsza niż śmierć... Możesz pomóc Karolkowi!

Karol Rynkiewicz
Campaign finished

Wola życia silniejsza niż śmierć... Możesz pomóc Karolkowi!

13 595,00 zł ( 31.94% )
Donated by 405 people
Campaign goal:

Seria podań komórek macierzystych - jedyna szansa na zdrowie Karolka

Campaign organiser: Fundacja Słoneczko
Karol Rynkiewicz, 13 years
Żukowo, pomorskie
MPD, padaczka, niedotlenienie
Starts at: 27 June 2019
Ends at: 01 May 2020

Previous campaigns:

Karol Rynkiewicz
24 323,00 zł ( 64.56% )
598 donors
06.11.2017 - 01.03.2018

Terapia komórkami macierzystymi

24 323,00 zł ( 64.56% )

Terapia komórkami macierzystymi

Campaign description

Wola życia silniejsza niż śmierć, wymodlony cud, w który trudno było uwierzyć… Karolek nie żył, gdy przyszedł na świat. 25 minut lekarze walczyli o jego życie. W tym samym czasie walczyli też o życie żony… Dziś jesteśmy wszyscy razem, jednak tak długi czas na granicy między życiem a śmiercią zostawił u synka trwałe piętno. Bardzo proszę w imieniu całej naszej rodziny, pomóżcie nam walczyć o Karolka. On tak wiele dobrego jeszcze może dać światu!

Karol Rynkiewicz


Tamte chwile wracają jeszcze czasem w koszmarach… Nasze trzecie dziecko, pierwszy syn. Ogrom szczęścia! Żona czuła się dobrze, nic nie zapowiadało tragedii, która miała nadejść… Może gdybyśmy pojechali do szpitala w Gdańsku, wszystko potoczyłoby się inaczej? Odległość taka sama, a jednak nie pojechała tam, wybrali inny szpital... Było już po terminie, wystąpiło nadciśnienie. Normalnie zrobiliby cesarkę, ale nie w tamtym szpitalu… Cały czas mówili: „Trzecia ciąża, urodzi Pani naturalnie“. Przez tydzień żona leżała i czekała, a z każdą godziną obezwładniał nas coraz większy strach. 


Co z tego, że sprawę w prokuraturze mają wszyscy lekarze, którzy nie pomogli. To nie wróci Karolkowi zdrowia… W końcu podano oksytocynę na wywołanie skurczy. O tym, że przy nadciśnieniu nie powinno się jej podawać, dowiedzieliśmy się dopiero po porodzie. Żona cierpiała, a lekarze zeznawali później, że była nieposłuszna. Kobieta, której nikt nie chce pomóc, która wariuje ze strachu o życie dziecka, którą wszyscy zbywają i nikt nic nie mówi, nie była spokojna, więc nieposłuszna?!


Gdy wyjęli w końcu Karolka, nie miał tętna, a żona straciła przytomność. Reanimacja trwała 25 długich minut, ja tylko mogłem modlić się o cud… W jednej chwili mogłem stracić żonę i synka, zostać sam z córkami, z wyrwą w sercu nie do zagojenia. Bóg chciał jednak inaczej.

Karol Rynkiewicz


- Płakałam, gdy zaczął oddychać – powiedziała do mnie kolejnego dnia położna. To jedyne dobre słowa, które pamiętam z tamtego okresu; jedyny ludzki odruch, który wtedy był nam tak potrzebny... Lekarze mówili, że Karolek będzie roślinką. My jednak wierzyliśmy w cud, którego do dziś jesteśmy świadkami! Synek zobaczył się z mamą dopiero po tygodniu. Żona musiała dojść do siebie po operacjach — podczas CC doszło do powikłań.


W szpitalu przeżyliśmy wiele trudnych chwil, doświadczyliśmy mnóstwo przykrości ze strony lekarzy. Ta historia  jednak mogłaby się skończyć o wiele gorzej… Dzisiaj mamy go, naszego Karolka, całe nasze życie. Już zawsze będzie nas potrzebował, jednak przynosi światu tyle dobra… Jego życie ma sens! Często mówimy do siebie, że nasz synek naprawia ludzi. Powoduje uśmiech na ich twarzach, wyzwala w ludziach prawdziwe dobro! Tu cud jego życia, cud, który musi trwać…

Już raz, dzięki Waszej pomocy, Karolek przeszedł serię 5 podań komórek macierzystych. Widzimy ogromne postępy! Po przeszczepie pierwszy raz od 10 lat przespał noc… Dla nas i dla niego to ulga i radość nie do opisania. Wszyscy rehabilitanci, którzy usprawniają Karolka, zauważyli poprawę. Wszystko to sprawiło, że mamy nadzieję na jeszcze większe postępy! Synek został zakwalifikowany do kolejnej serii podań komórek! To jednak znów ogromne pieniądze… Po raz pierwszy, gdy tu byliśmy, nie wiedzieliśmy, czy i jakie efekty przyniosą komórki macierzyste. To był eksperyment. Dziś już wiemy, że udany! Dlatego prosimy Was, ludzi o ogromnych sercach, o pomoc dla Karolka. 

Karol Rynkiewicz


Każde słowo wsparcia, każda złotówka przekazana na leczenie naszego dziecka to kolejny cud w życiu. Karolka mogło nie być, a jest tu i sprawia, że każdy dzień ma sens. Wierzymy, z całego serca wierzymy, że będzie coraz lepiej i już nikt go nie skrzywdzi. Za każdą pomoc serdecznie dziękujemy!

Kazimierz, tata Karolka

13 595,00 zł ( 31.94% )
Donated by 405 people

Follow important campaigns