Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Urgent!
Karolina Grudzińska - main photo

Mam 31 lat, 2 małych synków i raka z przerzutami❗️Proszę - pomóż mi walczyć o życie!

Fundraiser goal: Zagraniczne leczenie onkologiczne, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Karolina Grudzińska, 31 years old
Międzyrzec Podlaski
Rak żołądka, wtórny nowotwór złośliwy jajnika, zmiany metastatyczne w kościach, guzki w nadbrzuszu, guz Krukenberga, wtórny nowotwór złośliwy jajnika
Starts on: 23 July 2026
Ends on: 23 October 2026
PLN 113,400(23.69%)
Still needed: PLN 365,320
DonateDonated by 1743 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
1001346
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax1001346 Karolina

Fundraiser goal: Zagraniczne leczenie onkologiczne, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Karolina Grudzińska, 31 years old
Międzyrzec Podlaski
Rak żołądka, wtórny nowotwór złośliwy jajnika, zmiany metastatyczne w kościach, guzki w nadbrzuszu, guz Krukenberga, wtórny nowotwór złośliwy jajnika
Starts on: 23 July 2026
Ends on: 23 October 2026

Fundraiser description

Jako mama, która stanęła w obliczu śmiertelnej choroby, proszę Cię z całego serca: zatrzymaj się na chwilę i nie przechodź obojętnie... Mam na imię Karolina, mam dopiero 31 lat, dwoje dzieci i raka żołądka z przerzutami. Nie mogę i nie potrafię pogodzić się z myślą, że moi chłopcy mieliby dorastać bez mamy... Proszę o Twoją uwagę, pomoc i o odrobinę nadziei, bo zrobię wszystko, bym mogła zostać przy moich dzieciach!

Jestem żoną wspaniałego męża i mamą dwóch cudownych synków: 11-letniego Szymona i 3-letniego Nikodema. Do niedawna nasza codzienność była zwyczajna i piękna – wypełniona pracą, domowym ciepłem, wspólnym spędzaniem czasu i planami na przyszłość. Wszystko zmieniło się w jednej chwili, a nasza rodzina została poddana brutalnej próbie, jaką stała się choroba nowotworowa.

Karolina Grudzińska

Zaczęło się niepozornie – od powiększonego brzucha. Lekarze wykryli zmianę na jajniku. Wykonano pierwszą operację, usunięto jajnik, a wynik histopatologiczny wskazał na nowotwór jajnika. Aby ratować moje życie, lekarze podjęli decyzję o kolejnym, bardzo drastycznym zabiegu – usunięto mi drugi jajnik oraz macicę... Dobrze, że wcześniej zostałam mamą, bo choroba niestety bezpowrotnie zamknęła mi drogę do ponownego macierzyństwa.

Dopiero kolejny, szczegółowy wynik histopatologii przyniósł brutalną prawdę... To nie był rak jajnika, ale zaawansowany rak żołądka – gruczolakorak w IV stadium, który zdążył już się rozsiać i  dać przerzuty m.in. do otrzewnej i kości!

Jestem w trakcie ciężkiego leczenia onkologicznego. Każdy cykl chemioterapii to dla mnie potworny sprawdzian sił. Przez pierwszy tydzień po chemii leżę bez sił, dziećmi zajmuje się mąż... ale gdy tylko mija najgorsze – wstaję z łóżka, zaciskam zęby i wracam do moich chłopców. Mojej choroby na pierwszy rzut oka nie widać... Nie straciłam włosów po chemii, jeśli tylko mogę, staram się funkcjonować normalnie i z całych sił wierzyć, że będzie dobrze. Jestem mamą - muszę i mam dla kogo żyć!

Niestety, choroba jest w IV stadium... Usłyszałam słowa, które ciężko mi zaakceptować: lekarze nie są w stanie mnie wyleczyć, a jedynie przedłużyć mi życie. Zostaje tylko leczenie paliatywne... Nie potrafię i nie chcę się z tym pogodzić. Szymon i Nikodem są jeszcze tacy mali... Kiedy patrzę w ich oczy, wiem, że muszę zrobić wszystko, by być przy nich, tulić, wspierać ich i patrzeć, jak dorastają. Nie chcę niczego więcej niż kolejnych dni, spędzonych z moją rodziną.

Karolina Grudzińska

Poza leczeniem w Polsce i pozostawaniem pod opieką naszych onkologów, chcę skorzystać jeszcze z leczenia zagranicą, by dać sobie jak największą szansę na życie. Pojawiła się dla mnie realna nadzieja na walkę z chorobą. Specjalistyczne leczenie w klinice IOZK (Immun-Onkologisches Zentrum Köln) w Niemczech to szansa na to, by zatrzymać nowotwór i podarować mi jak najwięcej cennego czasu z rodziną.

Niestety, koszty leczenia za granicą, badań oraz dojazdów są ogromne i całkowicie przekraczają finanse naszej rodziny. Bez Waszej pomocy nie będę w stanie rozpocząć tej terapii. Stąd moja prośba o pomoc.

Proszę... Każda, nawet najmniejsza wpłata przybliża mnie do rozpoczęcia leczenia i pozwala mi wierzyć, że będę mogła jak najdłużej być obok moich dzieci i cieszyć się wspólnym życiem. A jeśli nie możesz wesprzeć, udostępnij ten apel – pomóż mi dotrzeć do jak największej liczby osób o wielkich sercach.

Będę ogromnie wdzięczna nawet za niewielką wpłatę oraz udostępnienie mojej zbiórki. Dziękuję za pomoc, dobre słowo i każdą iskrę nadziei, którą mi dajecie.

Karolina

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 25

    powodzonka

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50