Fundraiser finished
Karolina Kaźmierczak - main photo

Nowotwór zabrał jej trzustkę, a w zamian dał cukrzycę! Pomóż Karolinie!

Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny, pompa insulinowa

Fundraiser organizer:
Karolina Kaźmierczak, 32 years old
Lublin, lubelskie
Nowotwór trzustki, artrogrypoza, przewlekła niewydolność limfatyczna, słoniowacizna, niedoczynność tarczycy, cukrzyca
Starts on: 22 August 2025
Ends on: 10 September 2025
PLN 32,600(102.15%)
Donated by 415 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0833939 Karolina

Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny, pompa insulinowa

Fundraiser organizer:
Karolina Kaźmierczak, 32 years old
Lublin, lubelskie
Nowotwór trzustki, artrogrypoza, przewlekła niewydolność limfatyczna, słoniowacizna, niedoczynność tarczycy, cukrzyca
Starts on: 22 August 2025
Ends on: 10 September 2025

Fundraiser result

UDAŁO SIĘ! Mamy 100% 💚

Kochani darczyńcy, jestem Wam niezmiernie wdzięczna za pomoc i okazane serce. Zazieleniliście pasek mojej zbiórki – to dzięki Wam dostałam szansę na dalszą walkę z cukrzycą i innymi diagnozami 💚

Niech dobro do Was wróci!

Karolina

 

Fundraiser description

Mam na imię Karolina. Moje życie od samego początku było pełne wyzwań. Od urodzenia jestem osobą z niepełnosprawnością. Jako dziecko przeszłam kilkanaście operacji. Dopiero w wieku 4 lat postawiłam pierwsze kroki. Gipsy, ortezy, szpitale – to była moja codzienność. Wieczny ból i strach. Ale potem okazało się, że życie doświadczy mnie jeszcze bardziej.

W dorosłość weszłam z wielkim bagażem doświadczeń – artrogrypozą, która od wiąże się z bólem, operacjami i ograniczeniami ruchu, przewlekłą niewydolnością limfatyczną i słoniowacizną. Mimo to starałam się żyć najlepiej, jak mogłam. Założyłam rodzinę i znalazłam pracę w biurze projektów unijnych. Marzyłam o normalnym życiu bez bólu. Moje pragnienia zostały brutalnie zdeptane przez kolejną diagnozę, którą usłyszałam na początku 2025 roku: nowotwór trzustki. 

Karolina Kaźmierczak

Zaczęło się niepozornie – od bólu brzucha, wymiotów, biegunek i nagłej utraty wagi. Próbowałam je przeczekać. Szybko okazało się, że to coś znacznie poważniejszego. Myślałam sobie – „dlaczego znowu ja?”. Po tylu latach walki, po tylu cierpieniach… To wydawało się strasznie niesprawiedliwe. Było mi ogromnie ciężko, ale ze względu na moją rodzinę nie mogłam się poddać. Mam dwoje wspaniałych dzieci: Piotrka i Marysię, a także cudownego partnera, który zawsze jest przy mnie. To oni dodawali mi sił.

W lutym przeszłam bardzo poważną operację, w trakcie której usunięto mi trzustkę, dwunastnicę i inne narządy. Niestety pojawiły się powikłania. Perforacja jelita, następna operacja, wyłonienie stomii. Kilka dni przebywałam w śpiączce farmakologicznej. Mój organizm był totalnie wyniszczony. To, co przeżywałam w tamtym czasie, jest nie do opisania. Przez półtora miesiąca leżałam w szpitalu, bez kontaktu z dziećmi. Nie chciałam, żeby widziały mnie w takim stanie. To był jeden z najtrudniejszych momentów w moim życiu.

Na szczęście udało mi się wygrać z nowotworem, ale i tak jestem w grupie ryzyka i muszę być pod stałą kontrolą lekarzy. Nie jestem zdrowa. Żyję bez trzustki, a co za tym idzie, zmagam się też z cukrzycą. Moje życie zależy od systematycznego mierzenia poziomu cukru, podawania insuliny i ciągłej czujności. To trudniejsze niż myślałam. Spadki cukru przychodzą znienacka – są bardzo niebezpieczne i mogą skończyć się tragicznie. Żyję w ciągłym strachu i niepewności. 

Karolina Kaźmierczak

By móc normalnie funkcjonować – potrzebuję pompy insulinowej i niezbędnych akcesoriów. Urządzenie to będzie stale monitorować poziom cukru i reagować automatycznie, a ja będę mogła zaznać choć trochę spokoju. Niestety koszt pompy jest zbyt duży i nie mogę sobie na nią pozwolić.

Dlatego dziś, po tylu latach walki, proszę Was o pomoc. Przeszłam naprawdę wiele – mam za sobą nowotwór, niezliczone operacje, niepełnosprawność i lata cierpienia. Dziś marzę tylko o tym, by żyć bez lęku. Pragnę być przy moich dzieciach, odpocząć od nieustannej walki i po prostu żyć. Proszę, pomóżcie mi odzyskać nadzieję. Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę, udostępnienie i wsparcie. Wierzę, że dobro wraca.

Karolina

Donations

Sort by
  • Justyna
    Justyna
    Share
    PLN 50

    Dasz radę dzielna kobieto!🩷

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Robert
    Robert
    Share
    PLN 100

    Trzymaj się!

This fundraiser has finished, but Karolina Kaźmierczak still needs your help.

DonateDonate