Fundraiser finished
Karolina Ramik - main photo

Mam 24 lata, synka i guza mózgu, który chce mnie zabić! Pomóż mi...

Fundraiser goal: Leczenie glejaka mózgu

Fundraiser organizer:
Karolina Ramik, 30 years old
Ruda Śląska, śląskie
Glejak wielopostaciowy IV stopnia
Starts on: 5 February 2020
Ends on: 6 February 2023
PLN 19,463
Donated by 710 people

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0062315 Karolina

Fundraiser goal: Leczenie glejaka mózgu

Fundraiser organizer:
Karolina Ramik, 30 years old
Ruda Śląska, śląskie
Glejak wielopostaciowy IV stopnia
Starts on: 5 February 2020
Ends on: 6 February 2023

Fundraiser description

Igorek ma 4 latka – jestem dla niego całym światem. Boję się, że któregoś razu zniknę z jego życia nagle, tak jak się pojawiłam. Lekarze zdiagnozowali nowotwór mózgu. Taki guz zabija w mgnieniu oka, jeśli okaże się złośliwy … Potrzebne mi są pieniądze na skomplikowane leczenie, modlitwa i odrobina szczęścia! Jeśli wszystko się uda, dostanę szansę na życie…

Kolejny raz nie będę mogła spróbować, bo ta choroba nie zostawia miejsca na błędy. Jeśli guz się odrodzi, po prostu zniknę.

Karolina Ramik

Mam dopiero 24 lata, a mój świat już zdążył się zatrzymać. Od dwóch lat bolała mnie głowa, a ja wmawiałam sobie, że tak musi być, że nic z tym nie zrobię i muszę nauczyć się z tym żyć. Lekarze szukali przyczyny w zatokach i tak też byłam leczona przez wiele miesięcy. Ból wypełnił moje życie bez reszty, dosłownie nie odstępował mnie na krok. Bywały dni, że budziłam się  w nocy, krzycząc od bólu głowy. Pewnego razu było tak źle, że trzykrotnie zemdlałam w pracy. 

Mąż wezwał karetkę, która zawiozła mnie na SOR – do diagnozy wystarczyła chwila, bo tomograf bezbłędnie wskazała właściwą przyczynę. Guz w prawym płacie czołowym, taki, który natychmiast trzeba operować. Wszystko działo się tak szybko, że nie miałam wtedy czasu, by się zastanawiać. Strach przyszedł później. 

Oddział onkologiczny i pierwsza chemia, która miała za zadanie zniszczyć komórki nowotworowe, których nie udało się wyciąć podczas operacji. Przechodziłam chemię i radioterapię na zmianę, czekając na wyrok lub ułaskawienie.  

Wyniki były ciosem – glejak IV stopnia – walka o życie będzie krótka i szybko wyłoni zwycięzcę. Od tego czasu przeszłam 6 bloków chemii, radioterapię, przepłakałam wiele nocy. Cud już się nie wydarzy, nie ucieknę przed najcięższą walką w moim życiu, dlatego błagam Was o pomoc!

Karolina Ramik

Bez celowanego leczenia glejak odrośnie. I pojawi się znienacka, zaatakuje ze zdwojoną siłą. Mogę wtedy nie mieć z nim żadnych szans. Chcę wcześniej przygotować się i nie dać większych szans glejakowi.

Chemia i radioterapia, które przeszłam, nie są zbyt skuteczne, dlatego chciałabym do tego też dołączyć  kilka alternatywnych metod leczenia. Jestem w trakcie konsultacji z lekarzami, którzy ocenią, ile w moim przypadku będę musiała przyjąć frakcji protonów. Muszę już teraz zacząć zbierać środki na leczenie. Mam dla kogo żyć! Jeśli mi się nie uda, mój 4- letni synek nie będzie nawet pamiętał swojej mamy…

Pomóżcie mi przetrwać ten koszmar i ocalcie moje życie!

Karolina



Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 12

    Wszystko bedzie dobrze. Z pozdrowieniami, anonim z facebookowych znajomych.

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 510
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20

This fundraiser has finished, but Karolina Ramik still needs your help.

DonateDonate