

Uciekający czas zabiera szasnę na sprawność! Pomocy!
Fundraiser goal: Intensywna rehabilitacja, sprzęt medyczny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Intensywna rehabilitacja, sprzęt medyczny
Fundraiser description
Los uświadomił mi, że wszystko może zmienić się z dnia na dzień, a życie jest bardzo kruche… Jednego dnia moja żona była pełna sił, następnego – obudziła się na szpitalnej sali, nie pamiętając, co dokładnie się wydarzyło…
Wszystko za sprawą bezlitosnego udaru, który zmienił całkowicie bieg naszego życia. Wszystkie plany, marzenia zeszły na dalszy plan. Teraz najważniejsza jest walka o jej zdrowie. Od tego zależy, jak będzie wyglądała przyszłość mojej żony i całej naszej rodziny.

Jeszcze niedawno Karolina żyła na pełnych obrotach. Spełniała się jako wspaniała żona i cudowna mama. Zawsze poświęcała się innym. Nie bez powodu wybrała swój życiowy zawód – była pielęgniarką. Wykonywała pracę z ogromną pasją i zaangażowaniem. Codziennie pomagała wielu ludziom zachować zdrowie, a niekiedy nawet życie!
Niestety nagle, bez żadnego ostrzeżenia spadła na nas tragedia, która zmieniła wszystko... Moja żona w grudniu zeszłego roku doznała bardzo rozległego udaru – krwotoku podpajęczynówkowego z pękniętego tętniaka. Udar krwotoczny to fala, która pojawia się nagle i sieje zniszczenie w mózgu. Żaden lekarz nie jest w stanie ocenić tego, jak wielkie będą uszkodzenia...

Karolina miała wiele szczęścia – przeżyła. Jednak udar był na tyle poważny, że zabrał jej kontrolę nad prawą połową ciała, mowę, umiejętność czytania i pisania... Przez długi czas nie docierało do nas to, co się wydarzyło. Cała nasza rodzina była przerażona i zdruzgotana.
Karolina w jednej chwili stała się osobą niepełnosprawną, zależną od innych. Straciła sprawność i do dziś nie jest w stanie wyrazić swoich myśli i potrzeb.... Udar zabrał jej możliwość komunikowania się z otoczeniem. Została zamknięta w więzieniu swojego ciała...

Od udaru minęło już kilka miesięcy. Każdy dzień to ciężka walka, jednak moja żona się nie poddaje. Z godną podziwu determinacją walczy o dawne życie.
Karolina przeszła już wiele zabiegów oraz intensywnych rehabilitacji. Dzięki temu stawia już pierwsze kroki! Niestety prawa ręka wciąż jest niewładna. Dodatkowo nauka mowy, czytania i pisania postępuje bardzo mozolnie ze względu na liczne deficyty wywołane uszkodzeniami mózgu.

Żeby pojawiły się kolejne efekty, konieczna jest intensywniejsza, wielostronna rehabilitacja. Koszty są ogromne, a czas nie jest naszym sprzymierzeńcem. Im szybciej rozpoczniemy specjalistyczną rehabilitację, tym większa szansa na sprawność! Konieczna jest zarówno fizjoterapia, jak i terapia logopedyczna, terapia wspierająca regenerację mózgu oraz terapia zwalczająca przykurcze mięśni...
Koszty rehabilitacji przerastają całą naszą rodzinę. Nie pozostaje nam nic innego, jak błagać ludzi dobrego serca o pomoc i wsparcie. Karolina całe dotychczasowe życie poświęciła pomaganiu innym, szczególnie starszym i chorym. Wierzę, że dobro, które każdego dnia rozdawała innym, szybko do niej wróci.
Jarosław - mąż