Urgent!
Katarzyna Gołub - main photo

Mama i babcia walczy z niezwykle AGRESYWNYM NOWOTWOREM❗️Pomóż❗️

Fundraiser goal: Leczenie, diagnostyka, pomoc społeczna

Fundraiser organizer:
Katarzyna Gołub, 54 years old
Suwałki
Szpiczak mnogi plazmocytowy, cukrzyca typu II, napadowe migotanie przedsionków
Starts on: 12 May 2026
Ends on: 12 August 2026
PLN 199
DonateDonated by 2 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0969782
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0969782 Katarzyna

Recurring donation

Regular support provides Katarzyna a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie, diagnostyka, pomoc społeczna

Fundraiser organizer:
Katarzyna Gołub, 54 years old
Suwałki
Szpiczak mnogi plazmocytowy, cukrzyca typu II, napadowe migotanie przedsionków
Starts on: 12 May 2026
Ends on: 12 August 2026

Fundraiser description

Nigdy nie myślałam o zakładaniu zbiórki, jednak moja córka uznała, że to może być dobry pomysł, bo sami nie dajemy już rady. Od kilku lat choruję na niezwykle agresywny nowotwór, który już odebrał mi sprawność, a może odebrać coś jeszcze cenniejszego – życie...

Na początku leczyłam się na rwę kulszową. Od około czterech lat bardzo bolały mnie nogi. Tak bardzo, że po pracy często ktoś musiał mnie odwozić, chociaż mieszkam od niej 5 minut na pieszo. Mimo wdrożonego leczenia mój stan zdrowia się nie poprawiał, a było tylko gorzej. Zaczęłam mieć problemy ze słuchem i okiem. W końcu ortopeda skierował mnie do onkologa, który od razu stwierdził, że jestem poważnie chora.

Po wykonaniu szeregu badań zdiagnozowano u mnie szpiczaka mnogiego plazmocytowego. To złośliwy nowotwór układu krwiotwórczego, który sprawia, że komórki plazmatyczne (producentki przeciwciał) mnożą się w sposób niekontrolowany i zajmują szpik.

W tej chwili choroba zajęła ok. 50% mojego organizmu. Nie jestem w stanie pracować ani nawet zrobić zakupów. Mieszkam na trzecim piętrze, więc samo wejście i zejście po schodach to dla mnie potworny wysiłek. Przyjmowałam chemię, ale prawdopodobnie na skutek terapii doszło u mnie do bardzo poważnych powikłań, dlatego na razie jej nie przyjmuję.

Sytuacja staje się coraz trudniejsza. Na tyle, że czasami przestaję wierzyć w szczęśliwe zakończenie tej walki. Ale mimo strachu i zwątpienia nie chcę się poddawać, bo mam dla kogo żyć! Jestem mamą, babcią i mam partnera, który każdego dnia mnie wspiera.

Niestety choroba bardzo negatywnie wpłynęła na naszą sytuację życiową i dziś trudno nam pogodzić zakup leków z podstawowymi potrzebami, które stały się niesamowicie drogie. Dlatego proszę o Wasze wsparcie. Jeżeli zechcecie mi pomóc, słowa nie opiszą mojej wdzięczności...

Kasia

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Fanatyk Pogoni Szczecin 😘
    Fanatyk Pogoni Szczecin 😘
    Share
    PLN 194.80