Katarzyna Juszczak - main photo

W dniu moich 44. urodzin mój mąż usłyszał, że umieram❗️Proszę, pomóż mi wygrać walkę z chorobą❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup auta

Fundraiser organizer:
Katarzyna Juszczak, 45 years old
Wróblew, łódzkie
Glajak IV stopnia, stan po urazie kręgosłupa
Starts on: 7 March 2025
Ends on: 21 July 2025
PLN 56,775(13.34%)
Donated by 977 people

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup auta

Fundraiser organizer:
Katarzyna Juszczak, 45 years old
Wróblew, łódzkie
Glajak IV stopnia, stan po urazie kręgosłupa
Starts on: 7 March 2025
Ends on: 21 July 2025

Fundraiser description

Cześć, mam na imię Kasia i walczę o życie z okrutną chorobą, jaką jest nowotwór złośliwy mózgu. Chorobę zdiagnozowano w czerwcu 2023 roku i właśnie wtedy mój świat runął. Proszę, pomóż mi go poskładać. Pomóż mi wygrać z chorobą. Mam męża i dwójkę wspaniałych dzieci. Muszę żyć!

16 czerwca 2023 roku zapamiętam już na zawsze. Trafiłam wówczas na SOR, ze względu na pierwszy w życiu atak epilepsji. Lekarze przeprowadzili badanie tomografem i już wtedy zauważyli, że coś jest nie tak, że w mojej głowie jest jakaś zmiana.

Dostałam skierowanie na rezonans, po którym cały mój świat się zawalił… Poproszono mnie do gabinetu na natychmiastową rozmowę i właśnie wtedy się dowiedziałam, że mam w głowie glejaka IV stopnia. Nowotwór złośliwy. Wszystko runęło.

Katarzyna Juszczak

Musiałam przejść pilną operację usunięcia guza, która niestety musiała być przekładana ze względu na zakrzepicę. W końcu jednak się udało i guz został wycięty. Niestety pojawiały się nieznośne skutki uboczne: ataki epilepsji, zapalenie płuc, grypa i wiele innych. Starałam się dzielnie stawiać temu czoła, ale z każdym kolejnym dniem było coraz gorzej…

W dniu moich 44. urodzin mój mąż usłyszał, że umieram i zostały mi 3, maksymalnie 4 DNI życia! Lekarze kazali się żegnać… Ja jednak to przetrwałam, żyję i walczę dalej, ale jest mi bardzo trudno. Potrzebuję pomocy.

W grudniu 2023 i styczniu 2024 przeszłam chemioterapię i radioterapię. Miało być już dobrze. Niestety, jakby tego było mało, uległam wypadkowi i złamałam kręgosłup! Od tamtej pory poruszam się na wózku inwalidzkim, który niestety całkowicie ograniczył moje funkcjonowanie w życiu codziennym. 

Katarzyna Juszczak

Co więcej – moja prawa ręka całkowicie odmówiła posłuszeństwa, przez co jestem zależna od mojego męża i dzieci… Nie jestem w stanie funkcjonować samodzielnie, mimo że bardzo bym chciała! Mój synek ma dopiero 8 lat, a ja nie jestem w stanie się nim zajmować...

W tym momencie leczenie onkologiczne jest przerwane – czekamy na kontrolny rezonans, który niestety jest stale przekładany przez moje dolegliwości!

Mój mąż pracował, jednak przez naszą trudną sytuację i konieczność opieki nade mną, musiał zrezygnować z pracy… Staramy się o rehabilitację, aby w jakiś sposób postawić mnie na nogi, ale bez zabezpieczenia finansowego niestety nie damy rady… Koszty są ogromne!

Pragnę cieszyć się życiem i patrzeć, jak dorastają moje dzieci… Bez Waszej pomocy nie będę mogła! Proszę, pomóżcie mi wygrać tę walkę…

Kasia

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • M
    M
    Share
    PLN 100

    ♥️

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Arek
    Arek
    Share
    PLN 100

    Niesamowita♥️

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200