Fundraiser finished
Katarzyna Mirkowska - main photo

By przyszłość nie jawiła się jako koszmar na jawie... Pomocy!

Fundraiser goal: Zakup aparatów słuchowych i specjalistycznego sprzętu rehabilitacyjnego

Fundraiser organizer:
Katarzyna Mirkowska, 46 years old
Warszawa, mazowieckie
Dystrofia mięśniowa, wada słuchu
Starts on: 4 December 2020
Ends on: 25 October 2022
PLN 19,201(46.9%)
Donated by 284 people

Fundraiser goal: Zakup aparatów słuchowych i specjalistycznego sprzętu rehabilitacyjnego

Fundraiser organizer:
Katarzyna Mirkowska, 46 years old
Warszawa, mazowieckie
Dystrofia mięśniowa, wada słuchu
Starts on: 4 December 2020
Ends on: 25 October 2022

Fundraiser description

Codziennie próbuję stawić się rzeczywistości. Czasem wygrywam, ale równie często przegrywam. Życie w cieniu choroby boleśnie skraca listę marzeń do realizacji tego najważniejszego - pokonania ograniczeń i namiastki normalności, której większość zwyczajnie nie docenia...

Na pytanie zadawane przez dzieci “Mamo, idziemy na spacer?”, najczęściej nie odpowiadam. Nie, nie jest to z mojej strony wyraz ignorancji - to jedna z tysięcy rzeczy ograniczana przez chorobę. W moim świecie na co dzień gości cisza. Ta jednak nie niesie za sobą błogości ani spokoju, wręcz przeciwnie - powoduje ogromny niepokój. I coraz częściej mam wrażenie, że stało się to, czego zawsze chciałam uniknąć - choroba sprawia, że z codziennymi obowiązkami - matki, kobiety - zwyczajnie trudno sobie radzić.  To przerażające...

Aparaty słuchowe, z których dotychczasowych korzystałam uległy awarii i są już zbyt stare, co powoduje, że żaden serwis nie podejmie się naprawy. Zakup nowych to ogromne koszty, których pomimo zdobytych dofinansowań nie jestem w stanie pokryć. Życie bez aparatów to życie w świecie pełnym barier i ograniczeń. Wyobrażasz sobie, że nagle przestajesz słyszeć ? I ogarnia Cię niezmierna cisza? To tylko pozornie wydaje się proste - tak naprawdę to osobista tragedia, z którą nie sposób sobie poradzić. 

Katarzyna Mirkowska

Niestety, uszkodzony słuch to nie jedyny problem. Zmagam się z potworną i niestety, nieuleczalną, dystrofią mięśniową. To schorzenie mocno ogranicza siłę w mięśniach, powoduje trudny do pokonania ból i doprowadza do tego, że sił do działania mam znacznie mniej. Walka z tą chorobą to walka z wiatrakami, do niedawna pomoc przynosiła intensywna rehabilitacja, niestety ta ze względu na pandemię została ograniczona… Zostałam skazana na działanie w domu, ale to bez wsparcia odpowiedniego sprzętu jest bardzo trudne. 

Moje choroby to obciążenie dla mnie, ale też całej rodziny. Dolegliwości fizyczne są trudne, ale jeszcze gorsze są konsekwencje psychiczne, bo coraz częściej mam wrażenie, że zwyczajnie zawodzę i nie nadążam za własnym tempem życia. Wizja przyszłości powoli zaczyna mnie przerażać - uszkodzony słuch, słabnące mięśnie - to trudna perspektywa. Szczególnie dla kogoś, kto każdego dnia chce stawać na wysokości zadania…

Muszę prosić o pomoc i wsparcie! Muszę zrobić wszystko, by najbliższe miesiące nie jawiły się jako koszmar na jawie. Wiem, że mogę stawić się chorobom - potrzebuję sprzętu, który umożliwi ćwiczenia i aparatów słuchowych umożliwiających kontakt z otoczeniem. Brzmi jak niewielkie potrzeby, ale koszt ich realizacji przekracza moje możliwości. Nie jestem w stanie zebrać takich środków! Sama nie mogę się ratować, ale ty możesz mi pomóc. Możesz dać mi szansę na normalną rzeczywistość, na usunięcie barier, które stawiają przede mną choroby. 

Wiara i nadzieja dają mi siłę, by każdego dnia podejmować nierówną walkę. Moją motywacją jest rodzina, której nie mogę zawieść. Twój najmniejszy gest to dla mnie krok w stronę lepszego jutra. Dasz się przekonać, że warto mi ją podarować?

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN X
  • qrsor
    qrsor
    Share
    PLN 300
  • qrsor
    qrsor
    Share
    PLN 300
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

This fundraiser has finished, but Katarzyna Mirkowska still needs your help.

DonateDonate