
Moja sytuacja zdrowotna nadal jest bardzo trudna... Błagam, pomóż mi!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, leczenie stomatologiczne
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, leczenie stomatologiczne
Fundraiser description
Zachorowałam na nerwicę w 1999 roku. Wtedy powinnam martwić się szkołą i marzeniami o przyszłości, gdy nagle zaczęłam walczyć o życie. Początkowo leczona była na nerwicę, ale mój stan gwałtownie się pogorszył. W ciężkim stanie trafiłam do szpitala w Łodzi, pod respirator. Tam lekarze po szczegółowych badaniach postawili dramatyczną diagnozę – ciężka choroba nerek, a w konsekwencji – przeszczep.
Odbył się w 2005 roku po wielu badaniach, ale najpierw musiałam zadbać o zęby. Konieczne było usunięcie kilku zębów, co wiązało się z ogromnym ryzykiem, bo każdy zabieg stomatologiczny kończył się krwotokami. Dopiero po wielu miesiącach udało się przeprowadzić niezbędne leczenie i badania.
Niestety, sam przeszczep był początkiem kolejnego dramatu. W szpitalu byłam od października do stycznia. W tym czasie przeszłam aż 7 operacji. Niestety konieczne było usunięcie nerki – pojawiały się krwiaki, kolejne krwotoki, organizm nie dawał sobie rady po przeszczepie. Lekarze powtarzali, że taki przypadek widzieli dotąd tylko w książkach medycznych.

Od dłuższego czasu jestem pod opieką transplantologa i obecnie jestem zakwalifikowana do przeszczepu nerki. Przeszłam wszystkie wymagane badania. Jednak moja sytuacja zdrowotna nadal jest trudna... Aby móc funkcjonować, muszę zażywać nierefundowany lek, który jest bardzo drogi!
Pozostaję jeszcze pod opieką stomatologiczną, co pochłania także ogrom pieniędzy. Dziś znów zwracam się do Was z prośbą o pomoc finansowaną, gdyż koszty leków, wizyt u specjalistów i dodatkowych opłat związanych z codziennym życiem przerastają moje możliwości...
Proszę o wsparcie – każda złotówka pozwoli mi ruszyć dalej. Wierzę, że z Waszą pomoc będę miała szansę na lepsze jutro i jeszcze zaświeci dla mnie słońce. Z góry dziękuję za każdy gest i odruch serca!
Katarzyna