Katarzyna Wojtala - main photo

❗️Rok życia to dla niej za mało! Kasia chce wygrać z nowotworem!

Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie nowotworu w klinice w Berlinie

Fundraiser organizer:
Katarzyna Wojtala, 37 years old
Katowice, śląskie
Nowotwór złośliwy jajnika IV stadium
Starts on: 4 June 2020
Ends on: 3 February 2022
PLN 59,583
Donated by 1466 people

Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie nowotworu w klinice w Berlinie

Fundraiser organizer:
Katarzyna Wojtala, 37 years old
Katowice, śląskie
Nowotwór złośliwy jajnika IV stadium
Starts on: 4 June 2020
Ends on: 3 February 2022

Fundraiser description

Mam na imię Kasia, mam 36 lat… Październik 2018 - tak, ten miesiąc i rok zapamiętam na długo. Szok, niedowierzanie, złość, strach, przerażenie... – chyba jest jeszcze wiele słów, które mogłyby opisać to, co wtedy czułam. To zabrzmiało jak wyrok – nowotwór złośliwy jajnika, IV stadium. Walczę już ponad dwa lata i teraz staję przed swoją ostatnią szansą – leczeniem w szpitalu w Berlinie. By dalej walczyć, potrzebuję jednak Twojej pomocy…

Katarzyna Wojtala

„W Pani brzuchu jest 20-centymetrowy guz. Jest mniej więcej wielkości męskiej pięści. Wszystko wskazuje na to, że jest to nowotwór” – to było zdanie, które usłyszałam po pierwszym pobycie w szpitalu. Od razu po potwierdzeniu diagnozy lekarze zdecydowali się na operację wycięcia guza. Pierwszy dzień, gdy przekroczyłam próg oddziału onkologicznego był jak niespodziewany strzał w twarz. Wszędzie ludzie z kroplówkami, bez włosów albo w peruce. Byłam przerażona i załamana. Wypłakałam jednak swoje i zaczęłam walczyć – nie było innego wyjścia! Przeszłam kilkanaście cykli chemioterapii. Leczenie zadziałało. Niestety – tylko na chwilę…

Mój nieproszony gość postanowił zawitać do mnie ponownie i równo rok po diagnozie powrócił. Markery nowotworowe niestety wzrosły o 100 %, co zmusiło lekarzy do skierowania mnie na tomograf. Okazało się, że rak jest tak samo twardym zawodnikiem jak ja i postanowił powrócić na węzły chłonne okołoaortowe. Konsylium lekarskie podjęło decyzję o kolejnej chemioterapii. Wróciłam na oddział, aby toczyć drugą walkę o swoje życie. 

Ten rok zaczynałam na onkologii – miejscu, które w ciągu ostatnich dwóch lat stało się właściwie moim drugim domem. Na początku maja otrzymałam telefon z pracowni PET, że mam się zgłosić na badanie. Po tygodniu przyszedł wynik… Niestety… – nowotwór na całego zadomowił się w moim organizmie. Są kolejne przerzuty – do węzłów chłonnych, klatki piersiowej, jamy brzusznej, miednicy, wątroby…

Katarzyna Wojtala

W Polsce kończą się pomysły na moje leczenie. Wysłałam swoje wyniki do kliniki w Berlinie, która widzi dla mnie szansę w postaci terapii, która nawet w tak trudnych przypadkach jest bardzo skuteczna. Obecnie czekam na szczegółowy kosztorys, ale wiem już, że koszt leczenia to około 35 tys. euro – ogromna kwota, której nie mam.

Jestem po drugiej wznowie! Wierzę, że powiedzenie "do trzech razy sztuka", w moim przypadku się sprawdzi i rak w końcu mi odpuści! Niestety czas ucieka nieubłaganie, zabierając ze sobą jedyną szansę na życie. Życie, które tak bardzo chcę przeżyć… 

Proszę, pomóż mi, abym otrzymała na to szansę...

Kasia

Select a tag
Sort by
  • Ad Wa
    Ad Wa
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Rob Bob
    Rob Bob
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20