

Kazimierz Pietrzak, 74 years old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
10 Regular Donors
Join- Anonymoushas been supporting for 1 month
- Ewelinahas been supporting for 1 month
- Jedrzejhas been supporting for 1 month
- Anonymousstarted monthly donation
- Agatastarted monthly donation
- musczekoladowy@wp.plstarted monthly donation
W wypadku straciłem nogę, rękę i niemal straciłem życie❗️
Z dachu leci woda, belki gniją, ściany pękają. Każdy deszcz, każdy podmuch wiatru to dla niego strach, że już jutro nie będzie miał gdzie mieszkać, że dom się zawali i nie pozostanie już nic. A wujek… nie ma już siły walczyć sam.
40 lat temu pracował ciężko w PGR-ze. Traktory, kombajny… każdy dzień to było ryzyko, aż w końcu się spełniło. Maszyna złapała wujka za rękę i zaczęła wciągać… W panice rzucił się do zbiornika. Efekt? Ramię zmiażdżone. Noga wkręcona w żmijkę. Ból, krew, krzyk. W szpitalu nawet nie pytali. Amputacja ręki i nogi.
W 2016 roku wujek jechał odpocząć nad wodę po pracy jako stróż. Nagle poczuł ból w piersi. Ostry zawał serca. Wujek przeżył. Znowu. Kolejny cud. Ale od tamtej pory jest coraz słabszy.
Pomóżmy mu wreszcie poczuć bezpieczeństwo. Poczuć, że świat jeszcze o nim pamięta. Spać spokojnie. Spędzić resztę życia pod własnym, bezpiecznym dachem. Nie w ruinie, nie w strachu. Każda złotówka to dla niego cegła nadziei. Z całego serca proszę – pomóżcie mojemu wujkowi.
Radek