

Kinga walczy o powrót do sprawności po pękniętym tętniaku! Pomóż!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, dojazdy
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, dojazdy
Fundraiser description
Kinga, mająca zaledwie 39 lat, jeszcze niedawno prowadziła spokojne, pełne pracy i codziennych drobiazgów życie, które w jednej chwili rozsypało się na naszych oczach. Niespodziewany krwotok podpajęczynówkowy, będący skutkiem pęknięcia tętniaka, odebrał jej siły i zatrzymał cały świat w miejscu, zmuszając lekarzy do podjęcia dramatycznej walki o jej życie, a nas, do trzymania się nadziei, która momentami była jedynym, co nam pozostawało.
Przez trzy długie tygodnie Kinga trwała w śpiączce farmakologicznej, a każdy dzień, pełen niepokoju i oczekiwania na choćby najdrobniejszą informację, stawał się próbą wytrzymałości serc całej naszej rodziny.
Kiedy po tym czasie Kinga otworzyła oczy, poczuliśmy, jakby ktoś zapalił światło w najciemniejszym tunelu, mimo że natychmiast uświadomiono nam, że jej powrót do zdrowia będzie wymagał ogromu pracy, czasu i specjalistycznego wsparcia. Dziś, chociaż najgorsze niebezpieczeństwo minęło, Kinga wymaga intensywnej rehabilitacji, a także regularnego dostępu do odpowiednich leków i środków, które pomogą jej odzyskiwać siły i odbudowywać to, co choroba tak brutalnie jej odebrała.

Dodatkowym wyzwaniem jest odległość, która nas dzieli. Gdy Kinga walczy o powrót do sprawności w szpitalu w Gdańsku, my pozostajemy w Jaworznie, próbując godzić codzienne obowiązki z koniecznością stałego dojazdu do niej, co wiąże się z kosztami, które z każdym tygodniem stają się coraz trudniejsze do udźwignięcia. Niemożność przetransportowania Kingi sprawia, że musimy szukać noclegów i organizować każdą wizytę w sposób wymagający nie tylko czasu i emocji, lecz także środków finansowych, których zaczyna nam po prostu brakować.
Wsparcie, jakie płynie z otoczenia, dodaje nam jednak sił. To wszystko uświadamia nam, jak wiele osób jest gotowych stanąć obok niej w tej trudnej walce i jak bardzo jej obecność w życiu innych była ważna.
Wierzymy, że wspólnymi siłami uda się stworzyć Kindze warunki, które pozwolą jej przejść tę wymagającą drogę i wreszcie wrócić do świata, w którym znów będzie mogła powiedzieć, że wygrała. W tej chwili prosimy o każde wsparcie, bo właśnie dzięki niemu staje się możliwe to, co jeszcze niedawno wydawało nam się nieosiągalne.
Bliscy