
Tętniak w głowie Klaudii pękł bez ostrzeżenia! Podaruj nadzieję na powrót do sprawności!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne
Fundraiser description
W 2021 roku Klaudii pękł tętniak w głowie. Po ciężkiej walce udało się ją uratować, a córka przeszła operacje i kilkumiesięczną rehabilitację w Holandii. W 2022 roku udało się sprowadzić Klaudię do Polski i od tamtej pory z całych sił walczymy o jej sprawność!
Pełna energii, radości i chęci do życia… Taka była do dnia wypadku moja córka. Klaudia mieszkała od kilku miesięcy za granicą, chciała zapracować na swój start w dorosłe życie. Niestety wszystko przekreśliła okrutna choroba, która zaatakowała nagle, nie dając o sobie wcześniej znać.

Gdy Klaudia po krótkiej przerwie wróciła do pracy na halę produkcyjną, niespodziewanie źle się poczuła. Pojawił się silny ból głowy, a po chwili upadła tracąc przytomność. Akcja ratunkowa była błyskawiczna – reanimacja, transport, operacja.
W szpitalu okazało się, że w głowie mojej córki znajdowała się tykająca bomba – tętniak, który bez ostrzeżenia pękł! Ta wiadomość rozdarła serca naszych najbliższych. Mimo że Klaudia była w dobrych rękach baliśmy się, że jej szanse na przeżycie są małe. Początkowo nie oddychała samodzielnie, nie jadła, nie mówiła…

W 2022 roku sprowadziliśmy Klaudię do Polski i tu rozpoczęliśmy intensywną rehabilitację. Najpierw był pobyt w Centrum Neurorehabilitacji im. prof. Jana Talara, potem ośrodek w Otwocku, a obecnie co jakiś czas jeździmy do ośrodka Neuron w Bydgoszczy. Dzięki Waszemu ogromnemu wsparciu udało się zrobić już wiele, jednak wciąż potrzebne są środki zarówno na turnusy rehabilitacyjne, jak i na rehabilitację w domu.

Intensywna praca dała efekty – stan zdrowia córki powoli się poprawia. Klaudia zaczyna się rozglądać, stabilnie trzyma głowę, dźwiga się na rękach i coraz częściej słyszymy jej głos. Zaczyna też przyjmować posiłki do buzi, co jeszcze jakiś czas temu było niemożliwe. To wszystko udało się wypracować dzięki waszemu wsparciu!
Nie możemy stracić tego, co już osiągnęliśmy... Boję się jednak, że w którymś momencie zabraknie środków na dalszą rehabilitację i nadzieja na powrót Klaudii do sprawności przepadnie! Proszę, z całego serca, pomóżcie mi zawalczyć o córkę!
Wioletta, mama