Konstanty Komorowski - main photo

Potrzebna pomoc w walce o słuch Kostka! Możemy na Ciebie liczyć?

Fundraiser goal: Dalsze leczenie, rehabilitacja, zakup aparatów słuchowych

Fundraiser organizer:
Konstanty Komorowski, 8 months old
Głupianka
Astma oskrzelowa, padaczka samoistna, niedosłuch obustronny, wcześniactwo, ślad PFO
Starts on: 25 August 2026
Ends on: 25 October 2026
PLN 2,922(4.58%)
Still needed: PLN 60,908
DonateDonated by 47 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
1009976
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax1009976 Konstanty

Recurring donation

Regular support provides Konstanty a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Dalsze leczenie, rehabilitacja, zakup aparatów słuchowych

Fundraiser organizer:
Konstanty Komorowski, 8 months old
Głupianka
Astma oskrzelowa, padaczka samoistna, niedosłuch obustronny, wcześniactwo, ślad PFO
Starts on: 25 August 2026
Ends on: 25 October 2026

Fundraiser description

Przyjście na świat Kostka było trudne. Komplikacje przed i po porodzie oraz niestety, nietrafione leczenie sprawiło, że słuch naszego synka jest poważnie uszkodzony…

Kostek cierpi na obustronny niedosłuch. A gdyby tego było mało, z czasem doszła nam padaczka, która pociągnęła za sobą opóźnienie w rozwoju ruchowym i motorycznym.

Każda z tych dolegliwości osobno nie stanowiłaby dla nas aż tak dużego obciążenia, ale wszystko na raz? Ciężko nam nie tylko mentalnie, ale także finansowo. Koszt miesięcznej rehabilitacji dostosowanej do potrzeb synka to 2000 złotych! A do tego rehabilitacja z neurologopedą, surdologopedą… Aparaty słuchowe, które nie wiemy, czy zdadzą egzamin, to już kolejne 10 000 złotych!

Nie liczymy nawet, ile wyniosą nas dojazdy. Przyszłość i sprawność naszego syna zaczynamy widzieć w kolejnych fakturach i rachunkach za wizyty u specjalistów. Serca pękają nam w tej rzeczywistości, ale sami jej nie zmienimy.

Ja nie mogę pracować, a przyznany nam zasiłek w ramach orzeczenia o niepełnosprawności nie pokrywa nawet rehabilitacji. 

Bardzo długo zastanawialiśmy się nad założeniem zbiórki, ale koszty są po prostu dla nas za duże. Nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z rosnącymi kosztami, dlatego ostatecznie jesteśmy tutaj, prosząc o pomoc.

Już teraz z całego serca dziękujemy, że przeczytaliście naszą historię do końca. Jeszcze bardziej będziemy wdzięczni, jeśli zechcecie otworzyć serca nawet na najmniejszy gest. Bo to one mają największe znaczenie!

Rodzice

Select a tag
Sort by