Krystian Kasiarz-Tatar - main photo

Nie pozwól, by autyzm zamknął mojego syna w swoich sidłach! Pomóż!

Fundraiser goal: Turnusy terapeutyczne, terapia stacjonarna, kamizelka obciążeniowa

Fundraiser organizer:
Krystian Kasiarz-Tatar, 16 years old
Kraków, małopolskie
Autyzm
Starts on: 13 January 2026
Ends on: 13 April 2026
PLN 415(0.39%)
Still needed: PLN 106,298
DonateDonated by 11 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0077727
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0077727 Krystian
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Krystian a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Turnusy terapeutyczne, terapia stacjonarna, kamizelka obciążeniowa

Fundraiser organizer:
Krystian Kasiarz-Tatar, 16 years old
Kraków, małopolskie
Autyzm
Starts on: 13 January 2026
Ends on: 13 April 2026

Fundraiser description

Każdego ranka budzę się z tą samą myślą: czy dziś Krystian da radę? Mój syn ma autyzm i znaczną niepełnosprawność intelektualną. Jest pogodnym, radosnym chłopcem, ale jego uśmiech często kryje ogromne cierpienie, którego nie potrafi nazwać ani opisać. Widzę je w jego oczach, w napiętym ciele, w atakach, których nie umie zatrzymać.

Nasze życie to nie jest zwykłe dzieciństwo. To codzienna walka o to, by Krystian mógł funkcjonować, nie tracił tego, co z takim trudem już udało się wypracować. Terapia jest dla niego jak tlen, kiedy jest regularna, mój syn robi małe, ale bezcenne kroki do przodu. Gdy tylko pojawia się przerwa, wszystko zaczyna się sypać, a my miesiącami próbujemy wrócić do punktu wyjścia.

Uczymy się komunikacji alternatywnej i siebie nawzajem, budujemy mosty tam, gdzie wcześniej była tylko cisza i krzyk bezradności. Wiem jednak, że przed nami jeszcze ogrom pracy, a dojrzewanie sprawia, że jego ciało i emocje zmieniają się w sposób dla niego niezrozumiały i przerażający.

Krystian jest coraz silniejszy, a ja coraz bardziej boję się przyszłości. Nie mogę go zmusić do terapii siłą, ani zatrzymać burzy w jego głowie, mogę tylko dać mu narzędzia, by kiedyś potrafił sobie z nią poradzić. Dlatego tak bardzo potrzebujemy kompleksowego wsparcia terapeutycznego, turnusów, stałej pracy specjalistów i leczenia, które daje mu szansę na stabilizację. Bez tego choroba zaczyna wygrywać, a ja patrzę bezradnie, jak mój syn znika za murami, których nie potrafię sama przebić.

Krystian Kasiarz-Tatar

Koszty rosną z każdym kolejnym zaleceniem, która pojawia się na horyzoncie. Zastanawiam się czasem, z czego jeszcze mogłabym zrezygnować, ale wiem, że nawet gdybym przestała płacić rachunki i kupować podstawowe rzeczy, wciąż nie wystarczyłoby na wszystko, czego Krystian potrzebuje, by mieć szansę na lepsze życie. A przecież pierwszy turnus rehabilitacyjny zaczyna się już w lutym i bez środków na rezerwację cały plan może runąć jak domek z kart.

Boję się, że jeśli teraz odpuścimy, stracimy jedyną szansę, by pomóc mojemu synowi. Nie chcę, by strach i bariery stały się jego przyszłością. Nie mogę pozwolić, by choroba zamknęła go w pułapce na zawsze. Proszę Cię z całego serca, pomóż nam. Twoje wsparcie to dla Krystiana coś więcej niż pieniądze, to realna nadzieja, że będzie mógł oddychać spokojniej, rozwijać się i żyć, a nie tylko przetrwać kolejny dzień.

Joanna, mama Krystiana

Select a tag
Sort by