Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Krystian to cudowne dziecko - nie pozwól, by radość zniknęła z jego buzi

Krystian Olejniczak

Krystian to cudowne dziecko - nie pozwól, by radość zniknęła z jego buzi

Donate via text

to 75365
Text 0040345
6,15 zł (including VAT)
Donate via text now
Fundraiser goal:

Roczna rehabilitacja

Krystian Olejniczak, 14 years old
Warszawa, mazowieckie
Zespół Downa
Starts on: 19 July 2018
Ends on: 27 September 2022

Fundraiser description

Wyczekana, donoszona ciąża, pierwsze dziecko i poród. Wtedy wszystko się zaczęło - nasze ogromne szczęście i walka o sprawność Krystiana. Pierwsza doba życia i ta informacja, której nie zapomnę do końca życia. „Krystian ma zespół Downa. Jeśli pani chce, można go zostawić w szpitalu” …

Krystian Olejniczak

Był 1 kwietnia 2008 roku, dopiero co przywitałam mojego wyczekanego synka na świecie. Wcześniej nie było mi to dane, dwie ciąże straciłam. Ogrom radości, który spadł na mnie, kiedy urodziłam Krystianka, wystarczyłby na obdarowanie połowy świata. Jego wada w żadnym stopniu nie sprawiła, że kochałam go mniej. Było wręcz przeciwnie, czułam, że moja miłość jest jeszcze większa, a wraz z nią synek będzie w stanie pokonać przeciwności losu, które na nas spadną.

Kiedy lekarka zaproponowała mi, bym zostawiła synka w szpitalu, myślałam, że się przesłyszałam. Jak własne dziecko, które po tylu przejściach w końcu trzymałam na rękach miałabym zostawić? Czy z powodu dodatkowego chromosomu nie zasługiwał na miłość?... Był kompletnie bezbronnym maluszkiem, którego pokochałam jeszcze zanim przyszedł na świat. A teraz, w jednej chwili miałam o nim zapomnieć?!

Krystian Olejniczak

Krystianka rozumiem jak nikt, mimo jego niewyraźnej mowy – nas łączy coś więcej. To wielka miłość, która pozwoli pokonać przeciwności losu, również te wszystkie nieprzychylne komentarze, z którymi tak często się spotykamy. Pragnę jako jego mama, uchronić go przed całym złem tego świata, które czyha na niego każdego dnia. Chociaż bardzo bym chciała, nie jestem wieczna, wiem, że kiedyś mnie zabraknie… Mam jedno marzenie, by wtedy Krystian dał sobie radę, był w stanie samodzielnie walczyć z przeciwnościami z jakimi będzie musiał się zmierzyć.

­Po kilku latach zdecydowałam się na kolejną ciążę, udało się urodzić zdrową dziewczynkę. Krystian jest najbardziej opiekuńczym bratem, jakiego mogłam sobie wymarzyć. Od urodzenia starał się pomagać przy siostrze. Każdym swoim dniem, pokazuje jak wartościowym jest dzieckiem. Zdaję sobie sprawę, że w życiu łatwo mu nie będzie. Pewnego dnia, w piaskownicy usłyszał, że dzieci nie mają się z nim bawić, ponieważ mogą się zarazić. Co czuje matka w takiej chwili? Moje serce rozerwane było na tysiące kawałków. Miałam żal do losu, że tak skrzywdził moje dziecko, które nie jest winne temu, że urodziło się chore.

Krystian Olejniczak

Niestety, moja miłość nie naprawi całego świata, nie sprawi, że ludzie będą tolerancyjni w stosunku do chorych osób. Jednak mam jej w sobie na tyle dużo, by bez obaw prosić o pomoc. Dla swoich dzieci zrobię wszystko. Wiem, jak ważna jest dla niego rehabilitacja. Krystianek do tej pory częściej porozumiewa się za pomocą gestów niż słów, przez obniżone napięcie mięśniowe szybko się męczy. Terapia jest mu potrzebne, by kiedyś mógł sobie radzić sam. By móc się rehabilitować potrzebne są bardzo duże pieniądze. Proszę, nie bądź obojętny, pomóż!

Mama Krystiana

Donate via text

to 75365
Text 0040345
6,15 zł (including VAT)
Donate via text now

Help me promote this fundraiser

Baner na stronę

Follow important fundraisers