

Krzyś ma 15 lat i rozsiany nowotwór kości! POMOCY❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
2 Regular Donors
Join- Anonymousstarted monthly donation
- Aniastarted monthly donation
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Jeszcze niedawno myślałam, że największe problemy już za nami. Że po latach walki o zdrowie mojego syna wreszcie będzie normalnie. Dziś wiem, jak bardzo się myliłam.
Mój 15-letni syn Krzyś usłyszał diagnozę, której boi się każdy rodzic – złośliwy nowotwór kości udowej z przerzutami do płuc i kości.

U Krzysia wykryto agresywny guz kości udowej w okolicy kolana. Badania wykazały, że choroba jest bardzo zaawansowana – nowotwór nacieka kość i szpik w miejscu guza, a w płucach pojawiły się zmiany, które lekarze podejrzewają jako przerzuty.
Wszystko wydarzyło się w ciągu kilku tygodni. Ból nogi, obrzęk, trudności z chodzeniem… A potem lawina badań, strachu i słów, których żadna mama nie chce usłyszeć.
Ze względu na ciężki przebieg choroby Krzyś został pilnie skierowany do specjalistycznego ośrodka onkologii dziecięcej w Warszawie. Badanie PET, potwierdziło najgorsze przypuszczenia. Nowotwór zaczął się rozsiewać!
Lekarze nie odbierają nam nadziei. Chcą walczyć o życie mojego syna. Jako mama patrzę na niego i wciąż nie mogę uwierzyć, że to dzieje się naprawdę.
Krzyś nie przypomina już siebie, wymęczony piekłem chorowania i długotrwałym leczeniem. Od wielu lat walczymy z zespołem PANDAS. Ciężko opisać, jakim koszmarem jest ta choroba... Wymęczeni wieloletnią walką mieliśmy nadzieję, że najgorsze już za nami. Wiadomość o nowotworze niemal ścięła mnie z nóg.
Dziś moim jedynym marzeniem jest to, żeby mój syn żył. Serce pęka mi każdego dnia, kiedy widzę jego cierpienie. Nie braknie mi sił, nie braknie miłości, braknie tylko pieniędzy, by ratować moje dziecko!
Zbieramy środki na koszty związane z leczeniem Krzysia poza miejscem zamieszkania – dojazdy do Warszawy, noclegi, bardzo specjalistyczną rehabilitację, która uchroni nogę Krzysia przed amputacją, leki wspomagające, sprzęt oraz niezbędne wsparcie w trakcie długiej i wyczerpującej terapii.
Dorota, mama Krzysia