

Uratuj przyszłość Krzysia!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt do rehabilitacji sensorycznej
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt do rehabilitacji sensorycznej
Fundraiser description
Byłam pewna, że mój ukochany synek rozwija się zupełnie prawidłowo. Po roku zaczął mówić pojedyncze słowa, takie jak „mama”. Kiedy po raz pierwszy usłyszałam, jak Krzyś mnie woła, byłam niesamowicie wzruszona… Niestety, w wieku 2 lat moje dziecko po prostu przestało funkcjonować!
Synek nie mógł nawet ruszyć palcem, nie reagował też na imię. Byłam bardzo zaniepokojona, od razu udałam się do lekarza. Uspokajano mnie, że to nic poważnego. Prawda była jednak zupełnie inna. Po jakimś czasie u mojego dziecka zdiagnozowano autyzm dziecięcy.
Codzienność Krzysia jest bardzo trudna. Synek nie mówi, jedynie delikatnie buczy. Kiedy chce jeść, wskazuje na lodówkę, ale gdy coś go boli, nie potrafi tego zakomunikować. Cierpi też na nadwrażliwość słuchową. Po usłyszeniu nieprzyjemnego dźwięku od razu zatyka uszy. Często zbyt głośne albo zbyt wysokie dźwięki wywołują u niego niepokój, a nawet złość. Niestety, synek nie wie, jak radzić sobie z trudnymi emocjami.

Krzyś zmaga się również z wybiórczością pokarmową. Je tylko konkretne produkty, innych nie jest w stanie wziąć do ust. Doprowadziło to do bardzo poważnej niedowagi. Synek miał nawet widoczne żebra! To było straszne... Na szczęście teraz jest już odrobinę lepiej, ale Krzyś wciąż je bardzo mało.
Aby życie mojego dziecka było choć trochę łatwiejsze, synek potrzebuje stałej opieki: logopedycznej, sensorycznej, neurologicznej i psychiatrycznej. Musi przyjmować też wiele leków. To wszystko generuje niewyobrażalne dla mnie koszty... Tym bardziej że chcę zapewnić Krzysiowi odpowiednie warunki w domu, tworząc pokój sensoryczny. Synek uczyłby się w nim odpowiedniego reagowania na bodźce zewnętrzne i wrażenia zmysłowe.
Tak bardzo chcę dla mojego synka lepszego życia, ale sama nie dam rady. Dlatego bardzo Was proszę: pomóżcie!
Mama