Krzysztof Wilkiewicz - main photo

Walczę o życie! Nie mam jeszcze 18 lat...

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser started by:
Krzysztof Wilkiewicz, 19 years old
Miastko, pomorskie
Nowotwór żołądka
Starts on: 12 October 2022
Ends on: 8 January 2024
PLN 5,723(10.76%)
Donated by 115 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser started by:
Krzysztof Wilkiewicz, 19 years old
Miastko, pomorskie
Nowotwór żołądka
Starts on: 12 October 2022
Ends on: 8 January 2024

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Krzysztofa. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Fundraiser description

Mam na imię Krzysztof i mam prawie 18 lat, chciałbym opowiedzieć Wam, co dotknęło mnie i moją rodzinę...

Wszystko zaczęło się w kwietniu tego roku. Od dłuższego czasu próbowałem schudnąć, ale bezskutecznie. Gdy nagle kilogramy zaczęły spadać, bez żadnego powodu, cieszyłem się bardzo. Na początku... Ale chudłem coraz bardziej i nie mogłem tego powstrzymać! Zacząłem się bać...

Nie miałem na nic sił, w szczególności na moją pasję, czyli jazdę motorem i rowerem. W sierpniu trafiłem do szpitala. W pierwszej diagnozie usłyszałem wrzody żołądka, miałem wtedy zrobioną gastroskopie i wszelakie inne badania, które miały odpowiedzieć na pytanie “Dlaczego tak znacznie schudłem?

Na gastroskopii pobrano mi wycinek, który pojechał na badania do Gdańska. Po 3 tygodniach poszedłem na kontrolną morfologię, po czym usłyszałem od lekarki: "Krzysiu dzwoń do mamy, żeby przyjechała do szpitala, a my szukamy ci miejsca w klinice." 

W pierwszej chwili szok i miliony pytań! O co chodzi? Jaka klinika? Co się dzieje?
Lekarze nie chcieli mi nic powiedzieć, ponieważ nie jestem pełnoletni. Gdy mama weszła do gabinetu, usłyszałem słowa: ,,Krzysio ma najprawdopodobniej nowotwór”. Nie chciałem w to uwierzyć... 

Na drugi dzień pojechaliśmy do kliniki w Gdańsku, czekając cały dzień jak na wyrok. Na przyjęcie przyszła Pani doktor, która oznajmiła nam, że mam nowotwór… A dokładniej niskozróżnicowany rak żołądka, z naciekiem na ścianę dwunastnicy oraz trzustkę.

W tym momencie mój cały świat się zawalił… 

Od 4 roku życia jeżdżę na motorach, byłem w trakcie robienia prawa jazdy kat. A2. Rozwinąłem nową pasję, jaką są auta, sam lubię szperać w nich i sam naprawiam. Dużo nauczyłem się, naprawiając auto swojej dziewczynie, z którą łączą nas te same pasje, wyjazdy na różne zgrupowania dotyczące aut, motorów. Wszystko, co ma dwa lub cztery koła, to jest to, co kocham! 

A teraz muszę walczyć! O lepsze jutro i o moje zdrowie!

Drodzy Darczyńcy bardzo was proszę o pomoc!
Dojazdy do kliniki do Gdańska są bardzo drogie. Mamy w jedną stronę ok. 150 km. Dodatkowo po chemii przyjmuję leki na alergię i nie tylko, a to też kosztuje…
Pieniądze w tym momencie są niezbędne na dalsze leczenie i rekonwalescencje. Teraz główną rolę gra moje zdrowie i to abym mógł żyć i dalej się rozwijać.
Proszę Was o wsparcie moich rodziców oraz mnie!


Pozdrawiam Krzysiek

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Mk
    Mk
    Share
    PLN 50
  • <3
    <3
    Share
    PLN 5

    Powodzenia

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Michał
    Michał
    Share
    PLN 10

    Przepraszam