Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Nowotwór wrócił silniejszy. Trwa walka o przyszłość!

Krzysztof Wilkołek

Nowotwór wrócił silniejszy. Trwa walka o przyszłość!

5 102,00 zł
Donated by 196 people

Donate via text

to 72365
Text 0004424
2,46 zł gross cost (including VAT)
Donate via text now
Campaign goal:

Wspomagające leczenie farmakologiczne po operacji usunięcia wznowy glejaka

Campaign organiser: Lepsze Jutro Dziś
Krzysztof Wilkołek, 40 years
Warszawa, wielkopolskie
Glejak III stopnia - wznowa
Starts at: 30 October 2021
Ends at: 04 January 2022

Previous campaigns:

Krzysztof Wilkołek
57 351,00 zł ( 100.33% )
1623 donors
02.03.2020 - 02.06.2020

wspomagające leczenie onkologiczne

57 351,00 zł ( 100.33% )

wspomagające leczenie onkologiczne

Campaign description

Z jednej strony szalenie cieszę się, że żyję, z drugiej to, co przeżywam czasem przypomina koszmar na jawie. Choroba wciąż wyprzedza mnie o kilka kroków, a zagrożenie rośnie z każdym dniem. Dopóki jest nadzieja, muszę walczyć o szansę. Być może ostatnią...

Pamiętam dokładnie ten moment, kiedy lekarze powiedzieli, że zostało mi zaledwie kilka miesięcy życia. Nikt nie dawał mi szans na długą walkę z glejakiem, przewidując, że moje dni są policzone. Diagnoza została postawiona kilka lat temu, a ja mam ogromne szczęście, bo wciąż żyję. Niestety, choroba wciąż zdaje się wyprzedzać mnie co najmniej o krok. Odbiera coraz więcej, a ja bezradnie przyglądam się jak spadam w otchłań. Udało mi się już kilka razy, może dlatego tak bardzo wciąż trzymam się życia? 

Glejak odrasta powodując coraz większe komplikacje. Lekarze nie pozostawiają wątpliwości, że wkrótce operacje mogą stanowić dla mnie zbyt duże zagrożenie. Tymczasem ostatnia wznowa została skutecznie zatrzymana przez lekarzy. Znów mi się udało, ale to, z czym muszę się zmagać jest dla mnie niezwykle trudne. Własny mózg płata mi figle - mam wrażenie, że wiem, co chcę powiedzieć, ale nie znajduję odpowiednich słów. To potwornie frustrujące, bo czasem przekazanie najprostszego komunikatu zajmuje mi mnóstwo czasu. 

Krzysztof Wilkołek

To nie jest historia jak z filmu, choć od kilku lat robię wszystko, by doprowadzić do szczęśliwego zakończenia. Niestety, mój bohater nie ma takiego szczęścia. Wciąż stawiane są przed nim kolejne bariery, wyzwania. I choroba, która z miesiąca na miesiąc rośnie w siłę, by uderzyć w najmniej spodziewanym momencie. Doszedłem do momentu, w którym dosłownie boję się poczuć lepiej w obawie przed kolejnym nawrotem choroby. 

Ta choroba to niestety ból - rozrywający, czasem tępy, niekiedy tak mocny, że masz ochotę wyjść, choć na chwilę z własnego ciała… Trudno opisać to słowami, bo żadne tak naprawdę nie są w stanie oddać tego, co czuję. Wiem jedno - czas nie przyzwyczaja do bólu, nie sprawia, że jest mniej odczuwalny. Cierpienie stało się częścią mnie, ale bywają chwile, kiedy nie jestem w stanie go znieść. Nie chcę być cieniem samego siebie. Nie chcę być dla bliskich, tylko zwiastunem nadchodzącego końca. Właśnie dlatego szukam sposobu, by się ratować przed powikłaniami, skutkami ubocznymi operacji i leczenia. Szukam możliwości i terapii, które pozwolą mi jeszcze raz poczuć, że żyję… 

Koszty leków, które mi pomagają są coraz wyższe, a każda dawka jest dla mnie niezwykle ważna. Dzięki nim myśl o kolejnym dniu nie przeraża mnie tak bardzo. 

Nie wiem, ile szans dostanę jeszcze od losu. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, kiedy choroba zada mi ostateczny cios. Wiem jedno - dopóki mam nadzieję, będę walczyć - możliwość patrzenia jak dorasta moja córeczka warta jest każdego poświęcenia... Proszę, wyciągnij dłoń - pomóż mi wyrwać się z piekła!

Choroba nauczyła mnie pokory. Pokazała priorytety, o których nie miałem pojęcia. Teraz wiem, że liczy się każdy dzień. Pomożesz mi znaleźć siłę, by wygrać jeszcze jedną szansę na życie?

_____

Moja historia w mediach: 

Krzysztof Wilkołek

5 102,00 zł
Donated by 196 people

Donate via text

to 72365
Text 0004424
2,46 zł gross cost (including VAT)
Donate via text now

Help me promote this campaign

Baner na stronę

Follow important campaigns