

Pomóż nam wywalczyć sprawność i samodzielność dla Krzysia!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Jeszcze podczas ciąży wyobrażałam sobie naszą rodzinę w komplecie i beztroskie dorastanie synka w otoczeniu starszych braci. Niestety, już pierwsze chwile życia nie były dla niego łatwe.
Krzysiu przyszedł na świat jako wcześniak, w 27. tygodniu ciąży, z niską wagą urodzeniową – zaledwie 1295 gramów. Dwa miesiące musiał spędzić pod tlenem na oddziale intensywnej terapii. W wyniku zaburzeń oddychania po urodzeniu i wentylacji mechanicznej, zdiagnozowano u niego dysplazję oskrzelowo-płucną! Dziś niektóre sprawy czasem zaczynają mnie przerastać, stąd ponawiam swoją prośbę o wsparcie...

Mój synek niestety bardzo często choruje, a jego płuca są mocno obciążone. Dochodzi do tego, że wielokrotnie musi być hospitalizowany! Z tego względu musiałam zrezygnować z pracy, ponieważ żłobek nie wchodził w grę! Najwięcej czasu musiał spędzać w domu, pozbawiony kontaktu z innymi dziećmi. Dla takiego malucha przecież to straszne!
Nie jest to jednak koniec naszych zmartwień. Lewa strona ciała mojego dziecka nadal jest bardzo osłabiona w stosunku do prawej. Krzysiu regularnie jest rehabilitowany, aby jak najszybciej mógł uzyskać pełną sprawność.

Niestety droga do tego celu była, jest i będzie długa i ciężka. A zwłaszcza kosztowna. Kolejne wizyty u psychiatry i neurologa będą coraz częstsze, a niestety ich znaczna większość to wizyty prywatne. Ale to wszystko dla dobra Krzysia. By czuł się bezpieczny i miał zapewnioną jak najlepszą opiekę.
Udało nam się między innymi przenieść go do przedszkola terapeutycznego dla dzieci z autyzmem, gdzie otrzymuje naprawdę kompleksową opiekę i rehabilitację, a także ma możliwość integracji z innymi dziećmi! To bardzo pomaga, ale nie spoczywamy na laurach.

Kochamy go wszyscy. Jego zdrowie jest dla nas najcenniejsze. Krzyś przeszedł już w swoim życiu zbyt wiele, a koszty rehabilitacji i wizyt wciąż rzucają nam kłody pod nogi. Chciałabym dla synka takiego dzieciństwa, jakie sobie dla niego wymarzyłam – aby było szczęśliwe, beztroskie, pomyślne w każdym aspekcie.
Wiem jednak, że walka tocząca się w pierwszych chwilach jego życia, zostawiła po sobie trwały ślad i Krzyś będzie musiał każdego dnia walczyć o coś, co jego rówieśnikom nie sprawia trudności. Otrzymaliśmy od Was już ogromną pomoc, dlatego bardzo proszę Was o wsparcie, które pozwoli Krzysiowi otworzyć się na innych!
Katarzyna, mama