

Tata Krzysztofa był jedynym żywicielem rodziny... Dziś całodobowa opieka i trud utrzymania spadły na barki jego mamy – pomóżmy przetrwać ten najtrudniejszy czas!
Fundraiser goal: Pomoc społeczna po stracie bliskiej osoby, leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Pomoc społeczna po stracie bliskiej osoby, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Ten dzień na zawsze zburzył świat naszej rodziny. Grzegorz wyszedł z domu jak co dzień… Nikt nie przypuszczał, że już nigdy nie wróci. Nagle jego serce się zatrzymało. Nie było żadnego ostrzeżenia, nie było czasu na pożegnanie, na ostatnie słowa i uścisk. Została tylko cisza, niedowierzanie i ogromna rozpacz.
Grzegorz pozostawił po sobie to, co kochał najbardziej: żonę i 32-letniego syna, który od urodzenia jest niepełnosprawny i nie chodzi. Krzysiek wymaga całodobowej opieki. Niestety, jest znacznie cięższy od swojej mamy, co jest dużym utrudnieniem. Każdy dzień to dla niej walka z bezsilnością, bólem i zmęczeniem, ale też z ogromną miłością, która nie pozwala się poddać.
Grzegorz był nie tylko tatą i mężem, ale też jedynym żywicielem rodziny. Jego żona, ze względu na całkowite poświęcenie się opiece nad Krzysiem, nie mogła podjąć pracy. Nie ma prawa jazdy, bo to zawsze mąż prowadził samochód.
Rodzina mieszka w kamienicy, a każdy dzień to zmaganie się z trudnościami, które wcześniej były do pokonania dzięki sile i pomocy Grzegorza. Teraz wszystko spadło na barki jednej, zmęczonej kobiety, która mimo bólu i strachu o przyszłość nie przestaje walczyć o swojego syna.
Krzysiek nie może się pogodzić z tym, że tata już nie wróci. Wciąż czuje, jakby Grzegorz po prostu gdzieś wyjechał i miał zaraz zapukać do drzwi. Bo jak pogodzić się z tym, że już nigdy nie usłyszy jego głosu, nie poczuje uścisku, nie pójdzie z nim na spacer?
Choć nic nie wypełni pustki, jaką zostawił po sobie Grzegorz, możemy zrobić jedno – pomóc jego rodzinie przetrwać i zabezpieczyć leczenie oraz rehabilitację syna. Pomóc mamie i Krzyśkowi, by mogli dalej funkcjonować mimo ogromnej tragedii, która ich dotknęła.
Nie cofniemy czasu, nie przywrócimy ukochanego taty i męża. Ale możemy otoczyć opieką jego ukochaną rodzinę i dać im siłę, by nie stracili nadziei. Prosimy, pomóżcie Krzysiowi i jego mamie przetrwać ten najtrudniejszy czas.
Rodzina i bliscy Krzysztofa oraz jego mamy