Fundraiser finished
Krzysztof Sobór - main photo

Na misji w Iraku wydarzył się wypadek! Pomóż Krzysztofowi odzyskać sprawność!

Fundraiser goal: Rehabilitacja pooperacyjna

Fundraiser organizer:
Krzysztof Sobór, 49 years old
Bielsko-Biała, śląskie
Uszkodzenie kręgosłupa
Starts on: 13 January 2022
Ends on: 21 November 2025
PLN 2,115(8.28%)
Donated by 46 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0164764 Krzysztof

Fundraiser goal: Rehabilitacja pooperacyjna

Fundraiser organizer:
Krzysztof Sobór, 49 years old
Bielsko-Biała, śląskie
Uszkodzenie kręgosłupa
Starts on: 13 January 2022
Ends on: 21 November 2025

Fundraiser result

Drodzy Darczyńcy!

Chciałbym Wam bardzo podziękować za Wasze wsparcie, że jesteście ze mną w tej trudnej walce. To naprawdę wiele dla mnie znaczy!

Z wdzięcznością

Krzysztof

Fundraiser description

Byłem żołnierzem. W 2004 roku poleciałem do Iraku uczestniczyć w drugiej zmianie. Zajmowaliśmy stanowisko w Karbali, na posterunku policji. Doszło wypadku, uszkodziłem kręgosłup… Od tamtego zdarzenia wszystko się posypało. Moją nadzieją jest operacja, na którą udało mi się zebrać dzięki Waszej pomocy! Po operacji będę potrzebował intensywnej rehabilitacji, niestety w większości nierefundowanej. Dlatego otwarta zostaje kolejna zbiórka na ten cel, a ja wciąż proszę o wsparcie. Za wszystko dziękuję!

Moja historia:

Gdy leciałem do Iraku, tutaj w kraju jeszcze nikt się nie spodziewał, że żołnierze będą wracać w czarnych workach albo ciężko ranni. Chyba nie zdawali sobie sprawy, że idziemy na prawdziwą wojnę. 

Miałem świadomość, że mogę nie wrócić, ale byłem żołnierzem, służyłem dla ojczyzny. Niestety, po 5 miesiącach służby zdarzył się wypadek. Na początku wydawało się, że to nic poważnego. Miałem akurat nocną wartę, ale byłem w stanie tylko leżeć. Na drugi dzień trafiłem do szpitala polowego. Tam lekarz stwierdził, że mam złamany kręgosłup. Nacisnął mi na głowę od góry, a ja straciłem przytomność.  

Stamtąd ewakuowali mnie do Bagdadu, do amerykańskiego szpitala. Na miejscu orzekli, że mam pęknięte kręgi. Dostałem leki, czekałem na ewakuację do kraju. Potem helikopter na lotnisko i droga do domu. W jej trakcie na zmianę budziłem się i traciłem przytomność. Na domiar złego po drodze zaginęła moja dokumentacja medyczna. 

Wróciłem do Polski i tak zaczęła się moja “przygoda” – w szpitalu raz mówili, że mam złamany kręgosłup, raz, że nic mi nie jest i za dwa tygodnie będę mógł wrócić do Iraku. 

Ostatecznie wypisali mnie, dali leki przeciwbólowe. Kolejne miesiące to były wizyty kontrolne u neurologa, ortopedy. Na początku nawet jeszcze chodziłem, ale było coraz gorzej. Potem zwolnili mnie z wojska, bo nie byłem w stanie służyć.

W 2008 w Sosnowcu przeszedłem operację odbarczenia rdzenia. Wiedziałem, że nigdy już nie odzyskam pełni sprawności. Miałem prowadzić spokojny tryb życia, bez nadwyrężania się. To trudne dla człowieka, który skakał kiedyś ze spadochronem, ale musiałem się dostosować. 

Zmieniłem pracę, nie byłem już żołnierzem, tylko biurokratą w mundurze. Ale dehydracja kręgosłupa postępowała, było coraz gorzej. Od 1,5 roku już jestem na zwolnieniu. Nie jestem w stanie prawie nic zrobić sam, są dni, że nie dojdę nawet do łazienki. 

W 2020 roku przeszedłem operację w Olsztynie, która nie pomogła. Lekarz orzekł, że jedynym ratunkiem dla mnie są implanty. Trzeba wymienić cały odcinek lędźwiowy. Zapewniają mnie, że po rehabilitacjach wrócę do sprawności, a ja nie marzę o niczym innym! Chciałbym chociaż truchtem pobiec za synami, pograć z nimi w piłkę…

Starszy ma 3 latka, młodszy 1,5 roku. To moje chłopaki i moja żona dają mi siły, są jak paliwo do rakiety. Nie mam czasu myśleć o głupotach dzięki nim. Bóg wiedział, kiedy mają pojawić się w moim życiu. 

Nigdy nie byłem taki, że siadałem i płakałem. Muszę jakoś funkcjonować i się nie poddaję. Staram się myśleć pozytywnie. Wierzę, że jeszcze będzie dobrze! Wierzę, że operacja przyniesie oczekiwane rezultaty, a rehabilitacja pozwoli mi odzyskać sprawność. Za każdą pomoc z góry dziękuję!

Krzysztof

Select a tag
Sort by
  • Dawid
    Dawid
    Share
    PLN 5

    Zdrowia życzę i dzięki za służbę 🫡🇵🇱

  • Bartosz
    Bartosz
    Share
    PLN 15

    Nie poddawaj się

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Bartek
    Bartek
    Share
    PLN 10
  • Machy
    Machy
    Share
    PLN X

    Powodzenia!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50

    Niech Bóg Pana błogosławi i strzeże, niech rozpromieni sw oblicze nad Panem.

This fundraiser has finished, but Krzysztof Sobór still needs your help.

DonateDonate