
Bez leczenia trafię do hospicjum❗️Złośliwy nowotwór mnie zabija❗️
Fundraiser goal: Leczenie wspomagające, kroplówki wzmacniające, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser goal: Leczenie wspomagające, kroplówki wzmacniające, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
2021 rok odmienił moje życie na zawsze. To wtedy rozpoczęła się walka z nowotworem, której niestety do dziś nie udało mi się wygrać. Nie zamierzam się jednak poddać. Nie, gdy na szali jest moje życie.
Wszystko zaczęło się od badania – kolonoskopii. To wtedy padły pierwsze podejrzenia. Przerażony czekałem na rozpoznanie histopatologiczne. Wyniki potwierdziły nowotwór złośliwy jelita grubego. Tego dnia nie zapomnę nigdy. Czułem, jak ziemia osuwa mi się spod nóg.
Rozpocząłem leczenie. Radioterapia i chemioterapia były wycieńczające, jednak wyniki dały mi nadzieję, że uda się pokonać chorobę. Wydawało mi się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Niestety, niedawno choroba powróciła ze zdwojoną siłą. Nowotwór zaatakował moją wątrobę. Nie mogłem w to uwierzyć… Musiałem pogodzić się z myślą, że znów czeka mnie chemioterapia.

Jestem wykończony. Rak każdego dnia dosłownie zjada moje ciało. W chwili obecnej ważę już tylko 55 kg. Nie jestem w stanie podnieść się z łóżka, pokonanie kilku kroków to dla mnie ogromny wysiłek. Osłabienie mojego organizmu jest tak duże, że lekarze zdecydowali o przerwaniu chemii. Oddali mnie w zamian pod opiekę hospicjum domowego i zasugerowali pobyt stacjonarny w takiej placówce. Czuje się, jakby odebrano mi prawo do życia.
A ja ponad wszystko chcę żyć. Muszę chwytać się wszelkich dostępnych opcji. Postanowiłem podjąć leczenie wzmacniającymi kroplówkami. Niestety, nie jest to refundowane. Lekarze w prywatnej klinice opracowali plan leczenia, jednak koszt tej kuracji jest zatrważający…

Całe życie pracowałem. Obecnie nie jestem w stanie wykonywać czynności zawodowych. Próbowałem… Niestety, jestem za słaby. Moje nogi i brzuch są napuchnięte i utrudniają mi codzienne funkcjonowanie.
Każdego dnia patrzę na skierowanie na pobyt w hospicjum. I każdego dnia błagam, żeby tam nie trafić. Zrobię wszystko, aby wyzdrowieć i znów normalnie żyć. Zwracam się do Was z prośbą o wsparcie i z góry dziękuję za każdą, nawet najmniejszą wpłatę. To dla mnie nieoceniona pomoc.
Krzysztof