

Prawie straciliśmy naszego syna! Walczymy, by Krzysiek do nas wrócił!
Fundraiser goal: Wielomiesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
2 Regular Donors
Join- Tomaszhas been supporting for 6 months
Jerzy Sobkowiczhas been supporting for 4 months
Fundraiser goal: Wielomiesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Fundraiser description
Dalej nie możemy w to uwierzyć, czas zatrzymał się dla nas 8 grudnia 2023. Nasz syn, 23-letni Krzysiek, zawsze bardzo dbający o swoją kondycję, kochający koszykówkę i rower, teraz leży przykuty do szpitalnego łóżka...
Krzysiek został znaleziony z obrażeniami twarzoczaszki i poważnym urazem mózgu. Duży krwiak, obrzęk i niedotlenienie spowodowały bardzo duże uszkodzenie mózgu. W chwili przyjęcia na SOR otrzymał zaledwie 4 punkty w skali Glasgow (3 to najniższy wynik). Przeszedł skomplikowaną operację i rozpoczął walkę o życie na oddziale intensywnej terapii, gdzie przebywa do dziś.

Lekarze dawali Krzyśkowi małe szanse na przeżycie, ale organizm podjął samodzielnie funkcje życiowe! W ósmej dobie w skali Glasgow otrzymał już 7 punktów. Dla nas to cud i wielka nadzieja na przyszłość!
Krzysiek otwiera oczy, ale wciąż nie ma z nim kontaktu, chociaż każdego dnia widzimy maleńkie oznaki pozytywnych zmian. Daje to nam siłę do walki o kolejne małe postępy. Syn ma niedowład czterokończynowy. Potrzebna jest intensywna, długotrwała rehabilitacja neurologiczna w specjalistycznej klinice, której miesięczny koszt to około 30 tysięcy złotych!

Jesteśmy ogromnie wdzięczni lekarzom, rodzinie, przyjaciołom, znajomym i wielu osobom nam nieznanym, którzy wspierają nas duchowo i pomagają nie tracić nadziei. Krzysiek walczy, a my chcemy zrobić wszystko, żeby pomóc mu wrócić do nas.
Potrzebujemy Twojej pomocy, bo sami nie jesteśmy w stanie pokryć czekających nas ogromnych kosztów długotrwałej i intensywnej rehabilitacji. Bardzo prosimy Cię o wsparcie! Liczy się czas, a systematyczna rehabilitacja zwiększa szansę na powrót Krzyśka do życia! Z góry dziękujemy za okazaną pomoc!
Rodzice Bożena i Michał, siostra i bracia