Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Życie nie musi być cierpieniem! Pomóż, by do Kubusia przyszło szczęście

Kuba Tomkiewicz

Życie nie musi być cierpieniem! Pomóż, by do Kubusia przyszło szczęście

16 430,00 zł ( 71.17% )
Still needed: 6 655,00 zł
Donated by 391 people

Donate via text

to 72365
Text 0002428
2,46 zł gross cost (including VAT)
Donate via text now
Campaign goal:

roczna rehabilitacja, turnus rehabilitacyjny

Kuba Tomkiewicz, 13 years
Sobole, mazowieckie
Mózgowe Porażenie Dziecięce, padaczka, małogłowie, wada rozwojowa CUN, holoprosencefalie
Starts at: 15 November 2018
Ends at: 07 February 2022

Previous campaigns:

Kuba Tomkiewicz
10 660,61 zł ( 100.2% )
365 donors
21.02.2017 - 09.10.2017

Roczna rehabilitacja i turnusy rehabilitacyjne

10 660,61 zł ( 100.2% )

Roczna rehabilitacja i turnusy rehabilitacyjne

Campaign description

Wszystko miało być dobrze. Z niecierpliwością czekaliśmy na nasze drugie dziecko. Nie mogliśmy się doczekać, kiedy w końcu będzie z nami, kiedy będziemy mogli go zobaczyć, przytulić... Niestety, los miał dla nas niespodziankę, o której lekarze nie powiedzieli nam w czasie ciąży. Po porodzie tylko przez chwilę cieszyliśmy się, że synek jest już po drugiej stronie. Ta radość szybko minęła…

Kuba urodził się tylko z jedną półkulą mózgową. Cierpi na dziecięce porażenie mózgowe, a lekooporna padaczka torturuje jego ciało. Ma też małogłowie, holoprosencefalie i szereg innych dolegliwości. Nie ma sił siedzieć, nawet samodzielnie utrzymać główki, więc głównie leży…

Mimo tych wszystkich nieszczęść i wylanych łez szczery uśmiech na twarzy Kubusia jest dla nas czymś najpiękniejszym na świecie! Przeszłości nie zmienimy… Na pierwszym USG, w I trymestrze ciąży lekarz nie zauważył, że coś jest nie tak. Dużo później dowiedziałam się, że już wtedy można było wykryć, że synek ma tylko jedną półkulę mózgową. Gdybym zdawała sobie sprawę, jak niekompetentny lekarz mnie wtedy badał... Czy mam do niego żal? Na pewno, jednak zastanawianie się “co by było, gdyby” niczego nie zmieni. Kubuś urodził się taki, a nie inny, a my kochamy go ze wszystkich sił i chcemy sprawić, by jego życie było choć trochę łatwiejsze.

Kuba Tomkiewicz

Dzięki Wam szczęście już raz przyszło do Kubusia - zapewniliście mu roczną rehabilitację i specjalistyczny turnus, a także ogromny uśmiech na jego twarzy! Niestety, tak chore dziecko będzie wymagało opieki już do końca swoich dni, a to jest bardzo kosztowne… Nam coraz częściej brak środków, dlatego zwracam się z ogromną prośbą - pomóżcie naszemu synkowi!

Nasza historia jest dramatyczna nie tylko dlatego, że musieliśmy mierzyć się z chorobą synka. Kolejną traumą była przeprawa z lekarzami… Wkrótce po porodzie Kubuś doznał wylewów II i III stopnia. W domu na synka czekała jego siostra, a my, zamiast cieszyć się rodzicielstwem, rozpoczęliśmy wykańczające wyprawy po szpitalach i specjalistach. W pierwszej placówce kazali nam szukać innego neurologa. Nic z tego nie zrozumiałam. Jak innego? Dlaczego idąc do szpitala po pomoc odsyłają mnie gdzie indziej, każą radzić sobie samej?

W kolejnej przychodni na wizytę kazano nam czekać 3 miesiące. Dla mnie to było nie do pomyślenia - jak małe dziecko, któremu nie wiadomo co dolega, może tak długo czekać?! A jeśli wtedy będzie już za późno?

Nie było na co czekać, szukaliśmy ratunku u prywatnych specjalistów. Gdy Kubuś miał 2 miesiące, trafiliśmy do Centrum Zdrowia Dziecka. Jedyną diagnozą, jaką postawili, była niedokrwistość. Zlecono nam badanie tomografem za… pół roku! Tego było już za wiele. Nie mieliśmy siły na wojnę z publiczną służbą zdrowia - całą energię poświęciliśmy na ratowanie zdrowia naszego dziecka. Szczególnie wtedy, gdy w szpitalu do organizmu synka dostała się bakteria...

Kuba Tomkiewicz

Potem były kolejne pobyty w szpitalach i kolejne badania. W końcu lekarze zdecydowali się pobrać płyn mózgowo-rdzeniowy. Kubuś miał 5 miesięcy, gdy poznaliśmy diagnozę: dziecięce porażenie mózgowe, małogłowie, wady centralnego układu nerwowego. Później okazało się, że syn cierpi także na padaczkę lekooporną oraz dysplazję lewego biodra. Okazało się, że mój syn - ukochany, wyczekany - jest nieuleczalnie chory. Jednak, mimo wielkiego cierpienia, poczułam ulgę - mieliśmy diagnozę, mogliśmy ruszyć z miejsca i zacząć walczyć o to, by życie Kubusia stało się mniej bolesne i łatwiejsze do zniesienia.

Mimo wszystkich trudności, jakie napotkaliśmy na swojej drodze, nadal walczymy o nasze dziecko. Dzisiaj Kubuś ma 10 lat, zaburzony rozwój psychoruchowy, rozwój mowy oraz kłopoty ze wzrokiem. Jest pod opieką wielu specjalistów, nieustannie zależny od innych.  Nie potrafi się przemieszczać, nie pełza, nie siedzi, nie mówi, nie potrafi chwytać zabawek. Jednak często się uśmiecha, a każdy jego uśmiech, każda spokojnie przespana godzina wynagradzają nam wszystkie lata walki...

Jesteśmy normalną rodziną, ale z wyjątkowym dzieckiem. Choroba nie wybiera, dlatego staramy się ją oswoić. Jednak rehabilitacja i wizyty u specjalistów są bardzo drogie… Dlatego prosimy Was bardzo - pomóżcie nam walczyć o każdy kolejny uśmiech naszego synka. Dla rodzica nie ma nic ważniejszego…

Beata, mama Kuby

16 430,00 zł ( 71.17% )
Still needed: 6 655,00 zł
Donated by 391 people

Donate via text

to 72365
Text 0002428
2,46 zł gross cost (including VAT)
Donate via text now

Help me promote this campaign

Baner na stronę

Follow important campaigns