Money box

Leczenie raka

Organizer's avatar
Organizer:Ireneusz Gałuszka

The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.

Main photo uploaded by the user

Życie mnie nie oszczędza. I nie wydaje się, żeby planowało być jeszcze kiedyś łaskawe. Walczę z cukrzycą, niewydolnością serca i nerek… Ale do stycznia byłem czynny zawodowo. A teraz? Nie mam żadnych zasiłków, żadnych środków do życia. Mam za to raka trzustki.

 

Po świętach trafiłem do szpitala ze względu na sepsę. Przeniosła się na nerkę i spędziłem na oddziale miesiąc, gdzie leczyli mi kamienie nerkowe, wykonywali badania, tomografię, rezonans i w końcu wykryli guza na trzonie trzustki. Po analizie wyszło, że nowotwór jest złośliwy.

 

Po operacji kamieni wyszedłem ze szpitala. W lipcu tego roku mam rozpocząć chemioterapię i okaże się, jak wygląda sytuacja i jakie spustoszenie w moim organizmie sieje ten potwór.

 

A do tego czasu… nie mam nic. Zostałem zwolniony z pracy, nie przysługuje mi zasiłek i chociaż staram się o przyznanie jakiejkolwiek zapomogi, do tego czasu jestem bez środków do życia. Bliscy nie są w stanie pomagać mi non stop.

 

Dlatego postanowiłem poprosić o pomoc. Koszty leczenia będą ogromne, a do tego muszę mieć za co żyć i funkcjonować. Mam 63 lata. Choroba pozbawiła mnie możliwości pracy i nie mam wyboru. Muszę liczyć na wsparcie ludzi dobrego serca – jedynej szansy, której nie pozbawił mnie

PLN 0GOAL: PLN 12,000
Donated by 0 people

All funds accumulated in the money box are transferred
directly
to the target fundraiser:

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0591628 Ireneusz

Życie mnie nie oszczędza. I nie wydaje się, żeby planowało być jeszcze kiedyś łaskawe. Walczę z cukrzycą, niewydolnością serca i nerek… Ale do stycznia byłem czynny zawodowo. A teraz? Nie mam żadnych zasiłków, żadnych środków do życia. Mam za to raka trzustki.

 

Po świętach trafiłem do szpitala ze względu na sepsę. Przeniosła się na nerkę i spędziłem na oddziale miesiąc, gdzie leczyli mi kamienie nerkowe, wykonywali badania, tomografię, rezonans i w końcu wykryli guza na trzonie trzustki. Po analizie wyszło, że nowotwór jest złośliwy.

 

Po operacji kamieni wyszedłem ze szpitala. W lipcu tego roku mam rozpocząć chemioterapię i okaże się, jak wygląda sytuacja i jakie spustoszenie w moim organizmie sieje ten potwór.

 

A do tego czasu… nie mam nic. Zostałem zwolniony z pracy, nie przysługuje mi zasiłek i chociaż staram się o przyznanie jakiejkolwiek zapomogi, do tego czasu jestem bez środków do życia. Bliscy nie są w stanie pomagać mi non stop.

 

Dlatego postanowiłem poprosić o pomoc. Koszty leczenia będą ogromne, a do tego muszę mieć za co żyć i funkcjonować. Mam 63 lata. Choroba pozbawiła mnie możliwości pracy i nie mam wyboru. Muszę liczyć na wsparcie ludzi dobrego serca – jedynej szansy, której nie pozbawił mnie

Donations

It looks like there are no donations here yet. You can become the first donor!

Donate